Koronawirus a bezpieczeństwo w firmie. Co muszą zrobić pracodawcy?

26.02.2020 09:16
Koronawirus. Obowiązki pracodawcy w firmie
fot. Shutterstock/TORWAISTUDIO (ilustracyjne)

Czy pracownik, który przebywał na urlopie w kraju dotkniętym koronawirusem powinien wracać do pracy? Pracodawcy powinni zachować zdrowy rozsądek w ograniczaniu ryzyka zakażeń.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Współpracownicy wrócili z Chin lub spędzili ferie zimowe we włoskich Alpach? W związku z koronawirusem pracodawcy powinni ograniczyć ryzyko zakażeń, jednak z rozwagą. „Dziennik Gazeta Prawna” tłumaczy, co powinni zrobić pracodawcy.

Choć rząd zapewnił o pełnej gotowości w związku z koronawirusem, to pracodawcy też powinni mieć rękę na pulsie. Wirus zbliża się do Polski, odnotowano już przypadki zachorowań w Chorwacji i na Węgrzech. W jednym z ognisk wirusa, na północy Włoch, zmarło już 11 osób. W Polsce, według stanu na dzień 25 lutego, nie odnotowano przypadku zachorowania na koronawirusa.

Zobacz także

Co powinni zrobić pracodawcy w przypadku podejrzenia, że pracownik, który wrócił z urlopu może być zarażony?

„Dziennik Gazeta Prawna” tłumaczy, że zlecanie pracy w domu lub zwolnienie z obowiązku jej świadczenia jest dopuszczalne. Takie decyzje muszą być jednak uzasadnione.

Wysłanie pracownika do domu i zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy lub zlecenie pracy zdalnej to działania profilaktyczne. Cel to niedopuszczenie do ewentualnego zarażenia innych pracowników. Część firm w Polsce zleciła pracownikom wracającym z urlopu dwutygodniową, domową kwarantannę. Adam Kraszewski, radca prawny z kancelarii Gessel, w rozmowie z dziennikiem odpowiada na pytanie o to, czy takie działanie pracodawcy jest dopuszczalne.

Pod koniec 2019 roku w Chinach pojawił się tajemniczy wirus, który wywołał epidemię zapalenia płuc w Wuhan w prowincji Hubei. Naukowcy długo nie mogli zidentyfikować patogenu. Ostatecznie rozpoznano nowy typ koronawirusa, który opatrzono symbolem 2019-nCoV. Pierwsze objawy koronawirusa początkowo wcale nie muszą być podobne do objawów grypy. Naukowcy zaobserwowali przypadki, w których objawy wiązały się z układem pokarmowym, nerwowym, a nawet narządem wzroku.

– Wydaje się, że tak, choć oczywiście z pełnym wynagrodzeniem. Takie sytuacje wskazują, że home office, czyli częściowe, okazjonalne świadczenie pracy z domu, powinno być jednak uregulowane – tłumaczy ekspert dla DGP

Z kolei Alina Giżejowska, radca prawny i partner w kancelarii Sobczyk i Współpracownicy w rozmowie z DGP potwierdza, że to wyjątkowa sytuacja. Jak mówi, w obliczu ryzyka zachorowania pracodawca może ustalić z pracownikiem indywidualne warunki pracy zdalnej.

– Nie wystarczy jedynie wskazanie, że praca ma się odbywać z domu. Firma musi pouczyć o konieczności przestrzegania zasad bhp, zgłaszania nieprzewidzianych zdarzeń, pozostawania w kontakcie z pracodawcą i do jego dyspozycji. Trzeba pamiętać, że jeśli w trakcie home office dojdzie do wypadku, to będzie on kwalifikowany jako wypadek przy pracy – dodaje mec. Giżejowska.

Zobacz także

Co w przypadku, kiedy praca zdalna nie jest możliwa? Sprzedawcy w sklepach stacjonarnych czy pracownicy fabryk zostaną wówczas zwolnieni z obowiązku wypełniania zadań. To na barkach pracodawcy leży ciężar oszacowania ryzyka i podjęcia decyzji o zwolnieniu z obowiązku pracy.

„Dziennik Gazeta Prawna” powołując się na komunikaty Głównego Inspektoratu Sanitarnego i Ministerstwa Zdrowia zaznacza, że na razie odizolowanie pracowników wydaje się nieuzasadnione. Wskazane jest natomiast odwołanie podróży służbowych do krajów, w których występują zachorowania.

Zobacz także

RadioZET.pl/”Dziennik Gazeta Prawna”