Air France zwraca pieniądze za bilety lotnicze do Włoch

26.02.2020 17:02
Koronawirus. Air France zwraca pieniądze za bilety lotnicze do Włoch
fot. Santi Rodriguez/Shutterstock (ilustracyjne)

Francuskie linie lotnicze Air France poinformowały w komunikacie, że nie odwołują lotów do Włoch, ale zwracają koszty biletów do miast w północnych regionów tego kraju. Włoska branża turystyczna już liczy straty z powodu wzrostu zachorowań na koronawirusa.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

O decyzji poinformował rzecznik linii w oświadczeniu przesłanym agencji AFP.

Z kolei regionalna francuska linia lotnicza Twin Jet odwołała wszystkie loty do włoskiej Lombardii do 15 marca włącznie. O swojej decyzji Twin Jet poinformowała w komunikacie prasowym.

Zobacz także

Epidemia koronawirusa dotknęła osiem regionów Włoch, do których władze dodają region Rzymu, w którym pojawiły się trzy przypadki zachorowania: dwóch chińskich turystów i mężczyzny wracającego z Chin.

Najbardziej dotknięte są Lombardia i Wenecja Euganejska, gdzie zarejestrowano większość z 323 przypadków zakażenia i 11 zgonów. Ograniczenia w ruchu wprowadzono w jedenastu włoskich gminach.

Francuski rząd odradza podróżowanie do tych regionów.

- Osoby, które planowały udać się do najbardziej dotkniętych obszarów i które mogą (...) odroczyć podróż, są o to proszone - powiedział Jean-Baptiste Djebbari, sekretarz stanu ds. transportu w radiu France Info.

GIS odradza podróże do Włoch

Włoska turystyka w kryzysie

Z powodu szerzenia się koronawirusa we Włoszech branża turystyczna w tym kraju znalazła się w bezprecedensowym kryzysie - alarmuje federacja stowarzyszeń biur podróży i agencji turystycznych (FIAVET). Minister kultury, odpowiedzialny za turystykę zwołał naradę.

Przedstawiciele sektora turystycznego zwracają uwagę na liczne przyczyny ogromnych trudności właścicieli hoteli i firm świadczących usługi w tej branży: decyzja rządu o odwołaniu wszystkich szkolnych wycieczek, masowe zjawisko rezygnacji wystraszonych cudzoziemców z przyjazdu do Italii i anulowania rezerwacji, spadek liczby Włochów jadących na narty na północ kraju.

Zobacz także

Jak się zauważa, do kryzysu doszło w okresie, który tradycyjnie mija pod znakiem pełnych hoteli w górskich kurortach, zwłaszcza w popularnych ośrodkach narciarskich i w Wenecji, masowo odwiedzanej zawsze z okazji karnawału. W tym roku został on skrócony z powodu szerzenia się wirusa, a w weneckich hotelach zanotowano spadek rezerwacji o 40 procent.

Kryzys z powodu rosnącej liczby przypadków zakażeń groźnym wirusem dotknął regionów masowo odwiedzanych właśnie w tym okresie, w tym przede wszystkim Lombardii, Wenecji Euganejskiej, Piemontu, Emilii-Romanii.

Na setki milionów euro szacuje się straty wynikające z tego, że w całych Włoszech odwołano wszystkie szkolne wycieczki; zarówno krajowe, jak i zagraniczne.

- Sytuacja wymknęła się spod kontroli i jest absolutnie poważna. Oczekujemy zdecydowanej interwencji ze strony rządu, bo firmy turystyczne , które wnoszą 13 procent do PKB nie mogą być pozostawione same sobie - powiedziała prezes FIAVET Ivana Jelinic w rozmowie z Ansą.

Jeśli runie turystyka, nic nie zostanie

Ivana Jelinic

Przedstawiciele tego sektora wyrażają już obawy, że równie ponuro zapowiada się okres świąt wielkanocnych, gdy tradycyjnie do Włoch przybywały zawsze miliony turystów.

W związku z apelami o interwencję minister kultury Dario Franceschini, odpowiedzialny też za branżę turystyczną, zwołał na piątek nadzwyczajną pilną naradę z udziałem przedstawicieli tego sektora.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP