Zamknij

Pandemia spowodowała wzrost wydatków na żywność

16.10.2020 13:35
Koronawirus zmienił nasze podejście do żywności. Wydatki wzrosną
fot. ANRproduction/Shutterstock (ilustracyjne)

Brak równego dostępu do zdrowej i wartościowej żywności i zwiększenie wydatków na jedzenie - takie konsekwencje drugiej fali pandemii koronawirusa przewidują analitycy Deloitte.  

Pandemia koronawirusa wpłynęła na praktycznie wszystkie sektory gospodarki, również te związane z produkcją i dystrybucji żywności. W raporcie „A shock to the food system. Lessons learned from the COVID-19 pandemic”, opublikowanym przez firmę doradczą Deloitte w piątek, w Światowym Dniu Żywności podano, że system żywnościowy na świecie wart jest 8 bln dolarów i odpowiada za ok. 10 proc. globalnego PKB.

W odpowiedzi na wybuch pandemii wiele państw wprowadziło ograniczenia dotyczące swobodnego przepływu towarów, w tym żywności. W 29 krajach nałożono restrykcje na jej wywóz w celu zabezpieczenia lokalnych źródeł zaopatrzenia.

Koronawirus zmieni nasze nawyki żywieniowe?

Z raportu wynika, że świat stoi w obliczu potężnego kryzysu, który pogłębia brak równego dostępu do zdrowej i wartościowej żywności. Zdaniem firmy Deloitte rozwiązaniem problemu powinna być globalna współpraca.

Zobacz także

- Konsekwencje drugiej fali pandemii mogą być jeszcze poważniejsze, a wydatki na żywność mogą zwiększyć się po raz pierwszy od dziesięcioleci – ocenił partner w Deloitte Michał Tokarski. Dał przykład kryzysu z lat 2006-2010 w USA, gdy wydatki Amerykanów na jedzenie poza domem spadły o 18 proc. Do poziomu sprzed kryzysu wróciły w 2016 roku.

Można więc założyć, że konsumenci jeszcze przez długi czas nie wrócą do dużych spotkań w restauracjach. Straci na tym branża gastronomiczna, a z pewnością stale zyskiwać będzie e-commerce, szczególnie sklepy oferujące dostawę produktów do domu

Michał Tokarski

Z kolei według Julii Patorskiej, partnera w Deloitte, wadą systemu żywnościowego są długie i skomplikowane łańcuchy dostaw. - Szczególnie w czasie pierwszych miesięcy pandemii obserwowaliśmy gwałtowny wzrost popytu na konkretne produkty i tym samym cały system musiał walczyć z ich deficytem – wskazała.

Eksperci zwrócili uwagę, że współczesny system żywnościowy obejmuje wszystkie procesy związane z efektywnym dostarczaniem ludziom żywności, w tym uprawę, zbiory, przetwarzanie, pakowanie, transport, a także utylizację żywności i opakowań. Państwa dążą do tego, by wytwarzać i dostarczać tyle produktów, ile konsumenci potrzebują w danym czasie.

Zobacz także

W rezultacie największe sklepy utrzymują zapasy produktów spożywczych pozwalające zaspokoić zapotrzebowanie konsumentów w okresie czterech do sześciu tygodni, a jeszcze dwie dekady temu zapasy sklepowe mogły posłużyć klientom nawet przez sześć miesięcy.

"Ta zmiana nie oznacza jednak braku strat żywności. Na świecie nadal prawie jedna trzecia produktów przeznaczonych do spożycia ulega zniszczeniu lub marnuje się" - podkreślił Deloitte.

RadioZET.pl/PAP