Zamknij

Koronawirus. Czy sklepy będą dalej zamknięte w niedzielę?

12.03.2020 12:05
Koronawirus w Polsce. Czy sklepy będą dalej zamknięte w niedzielę?
fot. PIOTR DZIURMAN/REPORTER/East News (ilustracyjne)

Polacy masowo zaczęli wykupywać ze sklepów podstawowe produkty w związku z epidemią koronawirusa. Czy rząd planuje powrót do niedziel handlowych? Do sprawy w Gościu Radia ZET odniosła się Jadwiga Emilewicz, minister rozowju.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Koronawirus, którym do tej pory w Polsce zaraziło się 47 osób (stan na południe 12 marca), spowodował wzmożone zakupy w całej Polsce.

Słuchacze Radia ZET informowali, że od kilku dni w sklepach i marketach zaczyna brakować m.in. środków dezynfekcyjnych, papieru toaletowego czy żywności. 

Zobacz także

Koronawirus. Powrót do niedziel handlowych?

Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz w Gościu Radia ZET została zapytana, czy w związku z większymi zakupami mogą zostać przywrócone niedziele handlowe. 

Od 2018 roku obowiązują obostrzenia w handlu w niedziele. Od początku tego roku wszystkie sklepy są otwarte tylko w wybrane siedem niedziel w ciągu 12 miesięcy. 

Polacy robią zakupy i te zakupy są wzmożone w piątki i soboty. Sklepy są zaopatrzone, możemy robić zakupy przez cały tydzień. Na tę sytuacje i na ten moment nie ma powodu do powrotu do niedziel handlowych

Jadwiga Emilewicz

Szefowa resortu rozwoju pytana na antenie Radia ZET, dlaczego nie zostały zamknięte centra handlowe, sklepy wielkopowierzchniowe, gdzie przebywa bardzo dużo ludzi, odpowiedziała: - Dostarczamy mechanizmów adekwatnych do danej sytuacji. W tej chwili najważniejszym krokiem, który wykonaliśmy było zamknięcie szkół.

Zobacz także

Podkreśliła, że oznacza to zaprzestanie przemieszczania się kilkuset tysięcy osób.

Jak doliczymy do tego rodziców, którzy zostają w domach z dziećmi, zatrzymujemy około 6 milionów pracowników w domach

Jadwiga Emilewicz

Posłuchaj podcastu

Emilewicz nie rekomenduje jednak, aby "nadmiernie korzystać" obecnie ze sklepów wielkopowierzchniowych. - Jeśli korzystamy, to korzystajmy z umiarem - zaapelowała. - Nie zamykamy ich dlatego, że nie ma dzisiaj jeszcze takiej potrzeby - zaznaczyła.

Dodała, że nie ma też obecnie potrzeby zamykania restauracji, barów, fastfoodów. Ale podkreśliła, by nie traktować kwarantanny, przerwy w zajęciach szkolnych na to, by spędzać czas towarzysko w kinach czy teatrach. - Zostańmy w domu - mówiła.

Szefowa MR zapewniła, że producenci żywności produkują "na około 80 procent swoich mocy produkcyjnych" i mogą zwiększyć produkcję, jeśli jest taka potrzeba.

Apelujemy o umiar. Nie mamy dzisiaj potrzeby tłoczyć się w kasach, to nie jest najbezpieczniejsze miejsce. Jedzenia naprawdę nie zabraknie

Jadwiga Emilewicz

Zobacz także

RadioZET.pl