Czarny poniedziałek na giełdach w związku z koronawirusem

04.02.2020 09:21
Czarny poniedziałek na chińskiej giełdzie
fot. EAST NEWS

Koronawirus nie pozostał bez wpływu na rynki finansowe. W poniedziałek na chińskich giełdach doszło do największych spadków od 2015 roku.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Najważniejsze indeksy giełd w Szanghaju i Shenzen straciły odpowiednio 7,2 i 8,45 proc. Spadły notowania na wszystkich giełdach azjatyckich. Dzień spadków nazwano „czarnym poniedziałkiem” na chińskich giełdach.

Zarząd giełdy w Shenzen zaapelował do inwestorów: zachowajcie spokój.

Wirus 2019 n-COV nieuchronnie wpłynie negatywnie na chińską gospodarkę oraz rynki finansowe w perspektywie krótkoterminowej. Jednak nie zmieni długofalowej dynamiki wzrostu gospodarczego Chin, ani wartości chińskiego rynku kapitałowego 

- głosi komunikat zarządu giełdy

Bank centralny Chin zapowiedział w niedzielę, że wpuści na rynek zastrzyk gotówki o równowartości 173 mld dolarów, aby zapewnić mu płynność i ograniczyć wpływ obaw o rozprzestrzenianie się wirusa na gospodarkę.

Giełda w Shenzen
fot. Google

Według chińskich mediów około 2600 firm notowanych na giełdach w Szanghaju i Shenzen zanotowała maksymalne spadki, które zatrzymały się właśnie na poziomie 10 procent. Kto stracił najwięcej? Straty odnotowały linie lotnicze, firmy transportowe i finansowe.

Giełda w Szanghaju
fot. Google

W USA obawy o to, że wirus z Wuhan doprowadzi do spowolnienia chińskiej gospodarki, które wpłynie negatywnie na globalną koniunkturę, sprawiły, że indeks S&P 500 od 21 stycznia spadł o 3 procent.

Drastyczne spadki notują też surowce – na chińskim rynku spadł popyt na ropę naftową, rudę żelaza, miedź i tzw. towary miękkie.

Zobacz także

Firmy wycofują się z Chin

KORONAWIRUS

Epidemia koronawirusa wybuchła w grudniu 2019 roku w mieście Wuhan w środkowych Chinach. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła w czwartek po spotkaniu komitetu kryzysowego, że rozprzestrzenianie się koronawirusa stanowi obecnie zagrożenie zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. Według definicji WHO, międzynarodowy stan zagrożenia wymaga skoordynowanych działań międzynarodowych, m.in. dotyczących informowania o przypadkach zakażenia.

Koronawirus sieje spustoszenie na rynku chińskim. Globalne firmy wycofują się z tego regionu z obawy o bezpieczeństwo pracowników. Z powodu epidemii koronawirusa wiele chińskich fabryk wstrzymało produkcję, a niektóre globalne firmy zawiesiły działalność lub zamknęły sklepy w Chinach - podał serwis BBC. Skutki koronawirusa odczuje niemalże każda branża – prognozują ekonomiści w BBC.

Zobacz także

Foxconn, Toyota, Starbucks, McDonald's i Volkswagen to tylko kilku korporacyjnych gigantów, którzy wstrzymali działalność lub zamknęli sklepy w całych Chinach – wylicza BBC.

Skutki odczuwa turystyka, transport, handel i gastronomia. Widać to między innymi po tym, że linie lotnicze odwołują loty, a państwa ewakuują swoich obywateli. Najgorszy scenariusz przedstawia spiralę strachu, powodującą spowolnienie tak duże, że przemieni się w globalny kryzys 

– ocenia dla PAP główny ekonomista TMS Brokers Konrad Białas.

Nowy koronawirus może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc. W Chinach kontynentalnych potwierdzono już ponad 20 tysięcy zakażeń, a 425 osób zmarło. U kolejnych ponad 23 tys. osób podejrzewa się zakażenie, a ponad 171 tysięcy jest pod obserwacją. Poza Chinami kontynentalnymi odnotowano dotąd dwa zgony – na Filipinach i w Hongkongu.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP