Zamknij

Rządowa pomoc dla firm to za mało? Branża transportowa liczy straty

12.03.2020 12:12
Koronawirus a straty w transporcie. Rządowa pomoc to za mało
fot. Shutterstock/Warsaw_By_Drone (ilustracyjne)

Z powodu epidemii koronawirusa liczba zrealizowanych kursów w branży transportowej spadła o 40 procent. Eksperci są zgodni: straty będą bolesne dla firm.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

- Informacje od firm transportowych wskazują, że z powodu rozprzestrzeniającego się koronawirusa już o 40 procent spadła liczba realizowanych kursów - powiedział PAP szef Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego Andrzej Bogdanowicz. Dodał, że dziś trudno oszacować te straty.

- Dziś jeszcze trudno jednoznacznie oszacować kwotę strat, jakie z powodu epidemii koronawirusa już poniosła branża transportowa. Mamy informacje od przedsiębiorców, że z powodu epidemii, już ok. 40 procent spadła im liczba realizowanych kursów - powiedział Bogdanowicz.

Zobacz także

Wskazał, że ponad 25 procent transportu towarów w całej Unii Europejskiej realizowana jest przez polskie firmy, co może zobrazować skalę problemu i wielkość potencjalnych strat.

Andrzej Bogdanowicz wskazuje ponadto, że rządowa pomoc może nie pokryć wszystkich, start. Ekspert zastanawia się, jakie wsparcie otrzymają np. samozatrudnieni działający w branży.

Zobacz także

Minister rozwoju Jadwiga Emilewicz w rozmowie z Radiem ZET przyznała, że tzw. pakiet osłonowy może zacząć obowiązywać już od 1 kwietnia. Przewiduje on m.in. ulgi w należnościach, w tym płatnościach podatków i składek ZUS, instrumenty na rzecz poprawy płynności finansowej firm a także dopłaty do kredytów.

Koronawirus w Polsce i na świecie

Do tej pory w Polsce potwierdzono 47 przypadków zarażenia koronawirusem. Osoby te przebywają m.in. w placówkach we Wrocławiu, Warszawie, Ostródzie, Lublinie, Szczecinie, Poznaniu, Krakowie, Raciborzu, Cieszynie, Opolu.

Nowy koronawirus SARS-Cov-2 wywołuje chorobę o nazwie COVID-19. Objawia się ona najczęściej gorączką, kaszlem, dusznościami, bólami mięśni i zmęczeniem. Podejrzewa się, że do zarażenia koronawirusem, który może wywoływać groźne dla życia zapalenie płuc, doszło w Chinach pod koniec 2019 r. na targu w Wuhan, stolicy prowincji Hubei.

RadioZET.pl/PAP