Zamknij

Przedsiębiorcy w obliczu kryzysu. Firmy spisały 2020 rok na straty

31.08.2020 12:42
Koronawirus a działalność gospodarcza. Firmy spisały rok na straty
fot. DimaSid/Shutterstock (ilustracyjne)

Przedsiębiorcy poszkodowani przez lockdown spisali 2020 rok na straty – wynika z analizy Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.

Koronawirus i lockdown wprowadzony w związku z pandemię odbił się na płynności finansowej firm. Niektórzy przedsiębiorcy zdążyli odrobić straty, ale część zmuszona była zamknąć swój biznes.

Jak wygląda powrót do rzeczywistości sprzed kryzysu dla polskich przedsiębiorców i kto najlepiej poradził sobie z kryzysem?

Firmy spisały rok na straty

Badanie zrealizowane przez Keralla Research na zlecenie Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor obrazuje popandemiczną rzeczywistość wśród polskich przedsiębiorców. Okazuje się, że połowa z nich zdołała wrócić do wcześniejszej kondycji, nieliczni nawet ją poprawili. Sporej grupie firm nie udało się jednak odrobić strat. 

Zobacz także

Według badania w przypadku 19 na 100 mikro, małych i średnich przedsiębiorstw lockdown nic nie zmienił w działalności. Pozostałe firmy, działające głównie w gastronomii, turystyce czy transporcie musiały ograniczyć zasięg prowadzonej działalności i pogodzić się ze stratami. 29 procent z tych firm do końca lipca wyszło na prostą.

Analitycy wskazują jednak, że 44 procent wszystkich firm dotkniętych kryzysem nie wróciło do wcześniejszej skali działania. Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor zaznacza, że kryzys wywołany lockdownem „nie jest podobny do normalnego spowolnienia gospodarczego.”

Obecnie w trudnej sytuacji znalazły się firmy, których łańcuch dostaw został przerwany z powodu kłopotów dostawców lub odbiorców. Dużym ryzykiem obarczone są też przedsiębiorstwa słabo zautomatyzowane, ponieważ pod znakiem zapytania stoi możliwość kontynowania działalności w sytuacji zarażenia załogi.Najbardziej przegrani są jednak ci, na których ofertę po prostu nie podniósł się popyt. I czego by zarządzający firmą nie robili i tak nie są w stanie wpłynąć na sytuację 

– mówi Sławomir Grzelak

W ankiecie największy odsetek przedsiębiorców skarżących się na kondycje finansową pracuje w transporcie (55 proc.). Kryzys dotknął także przemysł i handel, a także – w nieco mniejszym stopniu – budownictwo.

Zobacz także

Sławomir Grzelak dodaje, że jeśli chodzi o transport największe straty odnotowali przedsiębiorcy z sektora przewozu osób.

- Na tygodnie zamarły przejazdy do szkół czy do pracy. Nieliczne są wyjazdy turystyczne. Spadki zanotował również przewóz towarów (…) Dobrze prosperuje jedynie działalność kurierska, w tym mikroprzedsiębiorcy pracujący na rzecz dużych operatorów – zwraca uwagę ekspert.

Zobacz także

W budownictwie, mimo lockdownu, część inwestycji była kontynuowana, przez co sektor ten wyszedł z kryzysu obronną ręką. W handlu z kolei stracili ci, którzy postawili wyłącznie na sprzedaż stacjonarną. Pandemia sprawiła bowiem, że na popularności zyskuje sprzedaż przez internet mimo zniesienia restrykcji w sklepach czy w galeriach handlowych.

Z kolei w usługach obiekty fitness i kina mają się znacznie gorzej niż fryzjerzy czy kosmetyczki. Jednak niemal we wszystkich usługach, gdzie w grę wchodzi spotkanie z klientem, wzrosły koszty, bo czas przewidziany na wizytę w salonach piękności, ale też w gabinetach stomatologicznych czy lekarskich, został wydłużony tak, by nie narażać klientów i pacjentów na spotkania w poczekalni. A dłuższy czas realizacji usługi to albo spadek obrotów albo wyższe ceny

- mówi Grzelak

BIG InfoMonitor wskazuje, że spośród firm, którym lockdown zaszkodził najbardziej i nie wróciły do stanu sprzed koronawirusa, jedynie jedna czwarta przedsiębiorstw spodziewa się, że odzyska wcześniejszą kondycję do końca grudnia. Inne firmy spisały ten rok na straty.

RadioZET.pl/mat.pras