Zamknij

Koniec obostrzeń 30 kwietnia? „Najwyższy czas ogłosić koniec lockdownu”

12.04.2021 12:06
Mateusz Morawiecki
fot. Mateusz Grochocki/East News

Premier Mateusz Morawiecki został poproszony o oficjalne ogłoszenie końca lockdownu na 30 kwietnia 2021 roku. Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz przekonuje, że najwyższy czas wrócić do działania gospodarki w reżimie sanitarnym.

Lockdown miał zacząć znikać bezpośrednio po Wielkanocyrząd podał tę informację w marcu 2021 roku, po raz pierwszy oficjalnie wskazując na datę rozpoczęcia żegnania obostrzeń. Trzecia fala okazała się być silniejsza, niż zakładano, przez co z obietnicy politycy musieli się wycofać, przedłużając restrykcje.

Na luzowanie w najbliższym czasie nie ma co liczyć: minister zdrowia Adam Niedzielski wprost powiedział, że majówki w tym roku nie będzie, a rząd po cichu przedłużył prawo do pobierania dodatkowego zasiłku opiekuńczego, co oznacza zapewne, ze rodzice będą musieli zostać w domu z dziećmi dłużej na kolejne tygodnie. W takiej atmosferze pojawił się apel Rzecznika MŚP, żeby lockdown znieść już 30 kwietnia 2021 roku.

Koniec lockdownu 30 kwietnia 2021? Przedsiębiorstwa mogą wrócić do pracy w reżimie sanitarnym

Mateusz Morawiecki na początku lutego 2021 roku prosił, żeby wytrzymać jeszcze chwilę, do czerwca. Powoli okazuje się, że te prognozy mogły okazać się zbyt optymistyczne: Paweł Borys, szef PFR, jako datę możliwego odejścia od lockdownu wskazuje już lipiec.

Na tak długie zamrożenie nie mogą pozwolić sobie przedsiębiorcy, w imieniu których oficjalny apel do premiera Mateusza Morawieckiego wystosował Adam Abramowicz, Rzecznik MŚP. Uważa on, że lockdown powinien zakończyć się najpóźniej 30 kwietnia 2021.

Najwyższy czas ogłosić koniec lockdownu gospodarki. Ostateczny termin zakończenia „operacji odmrażania” całości gospodarki nie powinien przekroczyć daty 30 kwietnia br. Jeżeli uda się zrobić to wcześniej, tym lepiej dla budżetu. Przedsiębiorcy już teraz muszą otrzymać wiążącą informację do kiedy maksymalnie będą musieli finansować dalszy przestój.

Adam Abramowicz

Lockdown to dla przedsiębiorców podwójny problem. Najwięcej kłopotów sprawia brak możliwości obsługiwana klientów, a więc i brak przychodów, przy jednoczesnym obowiązku wypłacania wynagrodzeń pracowników oraz regulowania innych zobowiązań. Na przykład składek ZUS, z których zostali zwolnieni.

Uciążliwy jest ponadto brak wiedzy na temat długości trwania lockdownu, przez co przedsiębiorcy nie wiedzą, jak długo będą zmuszeni funkcjonować bez możliwości zaczerpnięcia finansowego oddechu.

Ustalenie i podanie do publicznej wiadomości ostatecznej daty zniesienia ograniczeń w gospodarce jest istotne również dlatego, że bez finansowego wsparcia (pomimo apeli Rzecznika MŚP) pozostają przedsiębiorcy, których obroty z powodu lockdownu drastycznie spadły (nawet o 70 procent), ale ich działalności nie znalazły się w koszyku numerów PKD, uprawniających do rekompensat. Wobec braku konkretnej informacji, jak długo będą musieli dokładać do swych firm, przedsiębiorcy ci mogą być zmuszeni do dawania wypowiedzeń pracownikom, co już wkrótce może skutkować skokowym wzrostem bezrobocia.

Adam Abramowicz

Rząd potrafił wiele razy zaskoczyć przedsiębiorców, wprowadzając obostrzenia dosłownie z dnia na dzień, dopisując je w ostatniej chwili do treści publikowanych rozporządzeń. Luzowanie restrykcji jest o wiele powolniejszym procesem.

Lockdown na obecnych zasadach ma trwać do 18 kwietnia 2021; przed tą datą rząd ogłosi, czy czeka nas jego przedłużenie. W związku jednak z wciąż rekordowymi liczbami hospitalizacji i zgonów zniesienie zakazów wydaje się mało prawdopodobne.

RadioZET.pl/Rzecznik MŚP