Zamknij

Kolejni przedsiębiorcy wygrywają z sanepidem. Kar nie będzie?

21.07.2021 11:27
Restauracja wygrywa z sanepidem
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Przedsiębiorcy wygrywają z sanepidem. W czasie lockdownu pracownicy urzędu nałożyli na nich kary za prowadzenie biznesu wbrew obowiązującym wówczas obostrzeniom. Dziś prowadzący działalność udowadniają, że decyzje urzędników były błędne.  

Lockdown zamroził wiele biznesów. Pisaliśmy już o zdesperowanych przedsiębiorcach z branży fitness, którzy z obawy przed bankructwem otworzyli siłownie w czasie lockdownu i – jak się okazuje – kary uniknęli.

Z sanepidem wygrał również restaurator, który także mimo obostrzeń przyjmował klientów. Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców poinformował o wstrzymaniu kary, która opiewała na kwotę 30 tys. zł.

Przedsiębiorcy wygrywają z sanepidem

W czasie lockdownu sanepid odwiedził jedną z restauracji na Lubelszczyźnie. Przedsiębiorca przyjmował gości w lokalu, choć w styczniu 2021 roku mógł w świetle rozporządzenia covidowego wydawać jedynie posiłki na wynos.

Urzędnicy skontrolowali lokal i zdecydowali o karach, których zasadność podważył Rzecznik MŚP. Restaurator miał zapłacić trzy kary administracyjne w kwocie po 10 tys. zł każda, czyli łącznie 30 tys. zł, będące konsekwencją kontroli przeprowadzonych w obiekcie w styczniu i lutym 2021 r.

W decyzjach wskazano na naruszenia obowiązku przygotowania i podawania posiłków i napojów klientom lokalu – bezpośrednio, powołując się na zagrożenie życia lub zdrowia gości w kontrolowanym miejscu m.in. w oparciu o rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Rzecznik stanął po stronie przedsiębiorcy i wniósł o wstrzymanie natychmiastowe wykonania decyzji do czasu ukończenia postępowania odwoławczego oraz o uchylenie zaskarżonych decyzji w całości i umorzenie postępowania.

Organ nie może powoływać się w swojej decyzji do bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia w kontrolowanym obiekcie, tym bardziej iż w żaden sposób nie udowodnił, że w dniu prowadzonej kontroli personel obsługujący klientów był nosicielem SARS-COV2, a jest to elementarną przesłanką, by móc w ogóle mówić o tego typu zagrożeniu

dr n. pr. Marek Woch, Dyrektor Generalny w Biurze Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców

W konsekwencji kary zawieszono, a sprawa zakończyła się na korzyść przedsiębiorcy. Jak mówi Adam Abramowicz, to kolejny spór zakończony sukcesem.

- Mały kamyczek w ratowaniu polskiego biznesu. W tym przypadku, jak i pewnie wielu innych postępowaniach, niezwłoczne wstrzymanie decyzji, jest konieczne, ponieważ pogłębia bardzo trudną sytuację, w której tkwią przedsiębiorcy oraz ich pracownicy w związku z wielomiesięcznymi utrudnieniami w prowadzeniu działalności i możliwości pracy. Walczymy o każdy taki przypadek i czekamy jeszcze na decyzje odnoście nałożonych bardzo wysokich kar pieniężnych – powiedział Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców.

RadioZET.pl/mat.pras