Zamknij

Salony fryzjerskie do otwarcia? „Prowadzenie firmy to sport ekstremalny”

21.04.2021 10:26
Co dalej z fryzjerami i kosmetyczkami
fot. Reporter Poland/East News (ilustracyjne)

Branża beauty zrzeszająca właścicieli salonów kosmetycznych i fryzjerskich domaga się odmrożenia branży. Zdaniem przedsiębiorców prowadzenie biznesu stało się „sportem ekstremalnym”.

  1. Salony kosmetyczne i fryzjerskie do otwarcia?
  2. Luzowanie restrykcji. Co na to rząd?
  3. Wielomilionowe długi branży

Salony kosmetyczne i fryzjerskie do otwarcia? Branża beauty liczy na zielone światło od rządu na wznowienie działalności.

- Prowadzenie salonu kosmetycznego stało się w Polsce sportem ekstremalnym – mówi dla PAP lider Beauty Razem Michał Łenczyński.

Salony kosmetyczne i fryzjerskie do otwarcia?

Branża fryzjerska i kosmetyczna liczy na szybkie odmrożenie. W świetle obowiązujących przepisów zakaz działalności salonów piękności obowiązywać będzie przynajmniej do 25 kwietnia.

Przedsiębiorcy z inicjatywy Beauty Razem w rozmowie z PAP podkreślają, że wznowienie ich działalności „da pracę fryzjerom i kosmetyczkom w całej Polsce, a budżetowi podatki”.

Chcemy jak najszybciej wrócić do pracy i w całym kraju powitać uśmiechem naszych klientów w salonach. Prowadzenie salonu kosmetycznego stało się w Polsce sportem ekstremalnym. Nie znamy dnia ani godziny, w której rząd zaskoczy nas zmianą prawa 

Michał Łenczyński, Beauty Razem

Przedstawiciel branży dodaje, że decyzja o zamknięciu salonów była „absurdalna”. - Wizyta jeden na jeden w salonie po umówieniu się na wizytę jest bezpieczna. Nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia, by odbierać nam pracę, a naszym klientom możliwość skorzystania z usług - przekonuje.

Luzowanie restrykcji. Co na to rząd?

W najbliższych dniach (21 lub 22 kwietnia) rząd podczas konferencji prasowej ma ogłosić decyzję o dalszych losach przedsiębiorców, także tych z branży beauty. Jak podkreślił w rozmowie z Radiem ZET szef resortu zdrowia Adam Niedzielski, w grę wchodzi regionalizacja obostrzeń.

Niewykluczone zatem, że tam, gdzie liczba zakażeń jest najmniejsza (m.in. na Podkarpaciu), przedsiębiorcy będą mogli wznowić działalność. Minister zdrowia zadeklarował też, że pierwsze do otwarcia są szkoły dla najmłodszych uczniów. W dalszej kolejności mowa właśnie o salonach kosmetycznych i fryzjerskich, a także wielkopowierzchniowych sklepach budowlanych.

Wielomilionowe długi branży

Dane BIG InfoMonitor dotyczące długów w branży beauty nie pozostawiają złudzeń: sektor ten może upaść. Zaległości salonów kosmetycznych i fryzjerskich w czasie pandemii wzrosły o ponad 10 proc. do 95 mln zł. Średnie zadłużenie każdego z przedsiębiorców w tym sektorze wiec kontrahentów i banków przekracza 29 tys. zł.

- Branża beauty zanotowała bardzo wyraźny, ponad 10-proc. wzrost zaległości. Na tle całości gospodarki, gdzie ten przyrost między pierwszym kwartałem minionego roku a lutym tego roku wyniósł 2,2 proc. to dużo – ocenił w rozmowie z PAP prezes BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak.

RadioZET.pl/PAP