Zamknij

Protest branży ślubnej. Wesela wrócą w kwietniu?

11.02.2021 16:16
Protest branży weselnej
fot. MAREK MALISZEWSKI/REPORTER/East News

Branża ślubna od miesięcy walczy o przetrwanie. Niewykluczone, że sektor ten znajdzie się na szarym końcu odmrażania gospodarki.

Lockdown od miesięcy paraliżuje branżę ślubną. Zakaz hucznych wesel pozbawia przedsiębiorców możliwości zarobku, przez co ci muszą walczyć o przetrwanie.

Przedstawiciele tego sektora zapowiadają protest. - Jesteśmy wściekli, bo nie możemy pracować. W wyniku decyzji podjętych przez rząd w ramach walki z koronawirusem wesela zostały zakazane. Ludzie z tej branży nie lubią siedzieć z założonymi rękami. Chcemy działać! – mówią przedsiębiorcy.

Wesela wrócą w kwietniu?

Branża weselna zapowiada protest, który przeniesie się do sieci. Plan? Przedsiębiorcy w święto zakochanych, czyli w walentynki, chcą przypomnieć o tym, jak istotną rolę w życiu Polaków odgrywa ten sektor gospodarki.

„Wykorzystajmy olbrzymie pokłady kreatywności i umiejętność wywoływania emocji! A konkretnie? Wysypmy coś! Ale nie obornik pod domem polityka, nie węgiel na tory. Wysypmy wspomnienia, pozytywne emocje! Przypomnijmy ludziom, że #weselasąważne” – czytamy na stronie #weselasawazne na Facebooku.

Niecodzienny protest zamrożonej od października minionego roku branży ma „podkreślić społeczną funkcję wesel”.

Już ponad 1100 osób pracujących w branży ślubnej zadeklarowało, że zwróci się z osobistą prośbą o wsparcie do swoich par młodych, dla których w przeszłości pracowali 

Krzysztof Krzemiński, organizator akcji

Akcja ma polegać na „zasypaniu” sieci zdjęciami, czy nagraniami z wesel.

- Niestety od października 2020 roku przyjęcia weselne w Polsce nie mogą się odbywać. Co więcej, władze zdają się nie rozumieć problemu i bagatelizować wagę tego wydarzenia w życiu ludzi. O tym jak bardzo wesela są ważne świadczyć może olbrzymi spadek liczby ślubów w 2020 roku, który w niektórych miesiącach wyniósł nawet 70 proc. Polacy nie chcą ślubów bez wesel! To istotna część naszej kultury – dodaje przedsiębiorca.

Przedsiębiorcy protestują nie tylko w sieci. „Rzeczpospolita” podaje, że zbuntowali właściciele sal weselnych, organizatorzy ślubów, cukiernicy, muzycy i inni przedsiębiorcy związani z branżą protestują także przed biurami poselskimi polityków Prawa i Sprawiedliwości. Przedsiębiorcy w wielu miastach Polski domagają się odmrożenia branży.

Protestujący chcą odmrożenia branży 5 kwietnia, tuż po Wielkanocy. Domagają się także tłumaczeń, dlaczego rząd wycofał się z podziału Polski na strefy: zielone, żółte i czerwone. Huczne wesela zabronione są w całej Polsce, przez co branża walczy o przetrwanie.  

Jak czytamy w gazecie, wartość tego rynku, wyceniania jeszcze w 2019 roku na 8 mld złotych, mogła skurczyć się o 40 proc.

RadioZET.pl