Zamknij

Kiedy koniec pracy zdalnej? Biurowce szykują się na powrót pracowników

10.05.2021 16:03
pracownicy wbiurze
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Praca zdalna skończy się razem z pandemią i zaszczepieniem pracowników – przekonują właściciele powierzchni biurowych i spodziewają się, że na jesieni korporacyjne życie wróci do fizycznych siedzib przedsiębiorstw. Rząd szykuje tymczasem zmiany w Kodeksie pracy, które mają uregulować wykonywanie obowiązków służbowych z domu.

Praca zdalna uratowała ciągłość działania wielu przedsiębiorstw i korporacji. Dzięki przeniesieniu obowiązków do domów zniknęło ryzyko zarażenia się pracowników w drodze do i z pracy oraz rozprzestrzenienia patogenu wśród osób obecnych w biurach.

Pandemia posunęła rynek pracy o lata do przodu: pracodawcy patrzyli na pracę zdalną z dużą nieufnością, obawiając się spadku wydajności i mniejszego zaangażowania niekontrolowanych osobiście pracowników. Okazało się, że te obawy były bezpodstawne. Właściciele biurowców uważają, że było to jednak tylko tymczasowe zjawisko i wieszczą rychły powrót pracowników do fizycznych lokacji.

Praca zdalna tylko do jesieni? Biurowce wieszczą szybki powrót pracowników

Gdy kolejne fale pandemii COVID-19 biły rekordy wykrywanych dziennie zachorowań, premier Mateusz Morawiecki apelował wprost o przejście na pracę zdalną gdzie to tylko możliwe. Przez rok pracownicy przyzwyczaili się do wykonywania obowiązków z domu, co zapewniło ciągłość działania wielu korporacjom.

Światowi giganci, tacy jak Google i Facebook, już kilka miesięcy po wybuchu pandemii deklarowali, że nie będą zmuszać pracowników do powrotu do biur. Praca zdalna okazała się mieć zalety także dla pracodawców: między innymi możliwość zmniejszenia powierzchni biurowej.

Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii pracuje nad nowelizacją Kodeksu pracy na stałe wprowadzającą pracę zdalną do sposobów świadczenia pracy. Nowe przepisy mają między innymi regulować kwestię rekompensat za zużywaną w domach do celów służbowych energię elektryczną czy wykupiony dostęp do internetu. Pojawił się nawet pomysł partycypowania pracodawcy w kosztach papieru toaletowego.

Część pracowników z chęcią wróci jednak do tradycyjnego modelu pracy lub przynajmniej do modelu hybrydowego, w którym w biurze będzie można pojawiać się na kilka dni w tygodniu. Wynika to między innymi z odcięcia przez pandemię z kontaktów społecznych i chęci otoczenia się znów innymi ludźmi.

Pomimo powszechności pracy zdalnej nie słyszymy o firmach, które chciałyby całkowicie zrezygnować z posiadania siedziby. Wygląda na to, że biura przetrwały pandemię i już wkrótce będą dalej się rozwijać, a ich właściciele i deweloperzy będą bogatsi o lepszą znajomość nowych potrzeb najemców.

Daniel Czarnecki, dyrektor działu powierzchni biurowych Savills

Właściciele powierzchni biurowych, którzy zrewidowali prognozy zapotrzebowania na powierzchnię i wycofali się z wielu inwestycji, oczekują ożywienia rynku na jesieni 2021 roku. Wskazują przy tym na postępy w szczepieniu populacji, a więc zminimalizowanie ryzyka pojawienia się ogniska koronawirusa i wyłączenia z pracy obecnych w biurze pracowników.

Nawet jeśli pełnego powrotu do biur nie będzie i korporacje postawią na model hybrydowy, brak nowych inwestycji może zdaniem branży spowodować „lukę podażową” w świetle spodziewanego mocnego odbicia gospodarczego i szybkiego rozwoju mniejszych przedsiębiorstw.

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza