Zamknij

Kiedy koniec lockdownu? Rząd po raz pierwszy podał konkretną datę

05.03.2021 15:44
Mateusz Morawiecki
fot. PAP/Marcin Bielecki

Po raz pierwszy od początku pandemii rząd podał oficjalną datę rozpoczęcia całkowitego luzowania obostrzeń. Wynika z niej, że koniec lockdownu jest bliski.

Lockdown trzyma nas w szachu już rok, reorganizując nasze życia. Jednym z najdotkliwszych aspektów restrykcji było nie to, że w ogóle obowiązują, lecz fakt, że nikt nie widział, jak długo trzeba będzie się do nich stosować. Podczas konferencji ministra zdrowia Adama Niedzielskiego okazało się, że rząd widzi już światełko na końcu tunelu, a niedługo powody do świętowania będziemy mieć wszyscy.

Restrykcje zaczną odchodzić w niepamięć po Wielkanocy, która przypada na 4 kwietnia 2021 roku. Rząd zadeklarował, że wtedy zacznie się luzowanie obostrzeń, o ile zostanie spełniony jeden ważny warunek.

Rząd podał datę rozpoczęcia całkowitego luzowania obostrzeń

Adam Niedzielski przypomniał na konferencji o wprowadzeniu dodatkowych obostrzeń w województwie pomorskim, że rząd zmienił taktykę walki z pandemią: ma być mniej lockdownu, a więcej ryzyka. Z tego właśnie powodu, mimo że  jesteśmy atakowani przez trzecią falę koronawirusa, ostrzejsze restrykcje wprowadzane są tylko w szczególnie zagrożonych regionach.

Minister zdrowia zdradził ponadto, że 20-25 procent Polaków ma już antygeny, więc przeszło COVID-19 i uodporniło się na chorobę bądź zostało zaszczepionych. To ponad 5 mln osób, które koronawirusowi kłaniać się już nie muszą.

Sytuacja ta ma polepszać się z każdym tygodniem, jako że Niedzielski zapowiedział, że wszyscy chętni będą zaszczepieni do końca wakacji. Wskazaliśmy, co to oznacza w kwestii luzowania obostrzeń i mieliśmy rację: koniec lockdownu przyjdzie jeszcze przed letnimi urlopami.

Minister zdrowia zdradził bowiem, że rząd szykuje się do rozpoczęcia luzowania obostrzeń bezpośrednio po świętach wielkanocnych, a więc na początku kwietnia 2021 roku. Warunek jest tylko jeden: liczba wykrywanych zachorowań dziennie musi być w trendzie opadającym, a więc po szczycie przypadającym na trzecią falę.

Lockdown nie zniknie z dnia na dzień: Niedzielski zapowiedział, że stosowana będzie metoda małych, delikatnych kroków, a więc stopniowego przywracania zamkniętych branż z coraz mniejszymi w czasie ograniczeniami dotyczącymi chociażby liczby obsługiwanych klientów.

Na otwarcie może szykować się już branża weselna, wszystko wskazuje także na to, że wiosnę będziemy mogli witać toastami w przybarowych ogródkach.

Rząd zamierza podejmować decyzje o ewentualnym wprowadzaniu nowych obostrzeń z powodu trzeciej fali pandemii co tydzień: niewykluczone, ze po Wielkanocy w takich właśnie interwałach otwierane będą nowe branże.

RadioZET.pl