Kujda miał ułatwić milionową dotację dla fundacji ojca Rydzyka

Piotr Drabik
11.02.2019 15:17
Kazimierz Kujda miał ułatwić dotację dla fundacji ojca Rydzyka
fot. Jacek Dominski/REPORTER/East News

Kazimierz Kujda, szef Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, miał ułatwić otrzymanie wielomilionowej dotacji dla fundacji o. Tadeusza Rydzyka. Kontrola resortu środowiska miała wykazać szereg nieprawidłowości.  

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Kazimierz Kujda łącznie przez osiem lat (2000-2002, 2006-2008, 2015-...) był prezesem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Jeden z najbliższych współpracowników prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego był także szefem spółki Srebrna – tej samej, która planowała wybudować w centrum Warszawy dwa 190-metrowe wieżowce. Obecnie prezesem Srebrnej jest żona Kujdy, Małgorzata.

Zobacz także

Wielomilionowa dotacja dla ojca Rydzyka

Portal Money.pl dotarł do dokumentów świadczących o nieprawidłowościach w NFOŚiGW w 2007 roku, kiedy na jego czele stał Kujda. Wówczas zapadła decyzja o przyznaniu ponad 12,2 mln zł dotacji dla Fundacji Lux Veritatis powiązanej z o. Tadeuszem Rydzykiem – założycielem Radia Maryja i Telewizji Trwam. Sprawa dotyczyła odwiertów geotermalnych w Toruniu.

Podczas kontroli tej decyzji przez Ministerstwo Środowiska wskazano na m.in. złamanie wewnętrznych procedur, pośpiech i ciągłą zmianę mechanizmów działania.

Co więcej, prezes Kujda miał własnoręcznie zmienić bardzo istotne zapisy aneksu do umowy z Lux Vertatis. Z tego powodu również Kujda pożegnał się ze stanowiskiem szefa NFOŚiGW w 2008 roku.

Decyzje w sprawie wysokości dotacji dla o. Rydzyka i jego projektu geotermii toruńskiej miały być podejmowane z dnia na dzień po przegranych przez PiS wyborach parlamentarnych w 2007 roku.

Zobacz także

Sądowa batalia

Kujda podpisał się pod dokumentami o zwiększeniu dofinansowania z 12 do aż 27 mln zł. W aneksach do umowy również wprowadzono zapisy, które praktycznie uniemożliwiały zerwanie jej przez NFOŚiGW.

– W tamtym czasie miałem kilka informacji, które wskazywały jednoznacznie na to, że dotacja nie powinna była być udzielona, że złamano procedury – powiedział Stanisław Gawłowki, polityk PO i wiceminister środowiska w latach 2007-2015, cytowany przez Money.pl. 

To koalicja PO-PSL zdecydowała o wstrzymaniu wypłaty dotacji dla Lux Veritatis na odwierty geotermalne. To był początek wieloletniej batalii sądowej, ponieważ fundacja o. Rydzyka domagała się wypłaty odszkodowania.

Ostatecznie w 2016 roku doszło do zawarcia porozumienia z Narodowym Funduszem, którym po wygranych przez PiS wyborach znów kierował Kujda. Ostatecznie Lux Veritatis otrzymało 26 mln zł z kasy NFOŚiGW.

Zobacz także

Kim jest Kazimierz Kujda?

Urodził się w 1952 roku. Jest absolwentem Politechniki Warszawskiej oraz Szkoły Głównej Planowania i Statystyki (obecnie SGH) w Warszawie. Był trzykrotnie prezesem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej – w latach 2000-2002, 2006-2008 i od 2015 roku. 

Przez wiele lat był również prezesem spółki Srebrna; zarządza nieruchomościami, które środowisko PiS otrzymało w latach 90. po przejęciu „Ekspresu Wieczornego”

„Rzeczpospolita” podała, że Kujda „widnieje w jawnym już inwentarzu IPN jako tajny współpracownik o pseudonimie Ryszard, który współpracę miał rozpocząć w 1979 r. w Siedlcach – zgadza się jego data urodzenia”. Ponadto według gazety w 2002 roku teczka Kazimierza Kujdy trafiła do zbioru zastrzeżonego IPN.

Kujda oświadczył, że nigdy nie podjął z SB współpracy, która doprowadziłaby do czyjejś krzywdy. Przyznał, że mógł „podpisać jakieś dokumenty”, ubiegając się o wyjazd za granicę. Zapowiedział, że wystąpi do IPN o autolustrację i opublikuje dokumenty.

Zobacz także

RadioZET.pl/Money.pl/PTD