Pieniądze za śmieci oddane do recyklingu. Najnowszy pomysł resortu środowiska

17.06.2019 10:48
Każdy będzie mógł oddać śmieci do recyklingu. Najnowszy pomysł Ministerstwa Środowiska
fot. Witthaya lOvE/Shutterstock (ilustracyjne)

Każdy będzie mógł oddać do skupu papier, szkło, plastik. Dostanie za to pieniądze pochodzące z opłaty recyklingowej – zapowiedział minister środowiska Henryk Kowalczyk. W wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej” powiedział też, jakie będą zyski z większych opłat za plastikowe reklamówki.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

– W ustawie (o utrzymaniu czystości i porządku – przyp. red.) przewidujemy możliwość sprzedaży surowców wtórnych, które gminy zbiorą w selektywnej zbiórce – podkreślił Henryk Kowalczyk w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej”.

Jak dodaje, „dochody z tej sprzedaży mogą wspierać system, a tym samym opłaty za śmieci mogą być dużo niższe”.

Zobacz także

Kiedy większe opłaty za foliówki?

Kowalczyk liczy, że duża nowelizacja ustawy o utrzymaniu w czystości i porządku w gminach „zostanie uchwalona przed wakacjami parlamentarnymi”.

Szef resortu środowiska, pytany o opłatę recyklingową, która ma objąć także grubsze foliówki, przyznaje, że „obowiązujące przepisy były nieszczelne”.

Nie spowodowały oczekiwanego ograniczenia ilości reklamówek, bo producenci przerzucili się na te nieco grubsze niż 50 mikromertów.

Henryk Kowalczyk, minister środowiska

Zobacz także

Dodaje, że wpływy do budżetu z tego tytułu wyniosły ok. 70 mln zł.

Pytany przez „DGP”, na jakie wpływy liczy Ministerstwo Finansów po uszczelnieniu ustawy, Kowalczyk odpowiada: „Przyjęło, że będzie to miliard dwieście milionów złotych za wszystkie reklamówki”.

Cieszyłbym się, gdyby tych pieniędzy było mniej. To by oznaczało, że zużywamy mniej foliówek. Opłata recyklingowa nie ma celu fiskalnego, ale zmianę nawyków mieszkańców naszego kraju.

Henryk Kowalczyk, minister środowiska

Szef resortu środowiska dodał, że opłatą mają zostać objęte wszystkie surowce wtórne, tak aby nadać im wartość.

– Wstępnie zastanawiamy się nad tym, by konsument miał możliwość zwrócenia takiego surowca, aby móc odzyskać jakąś część pieniędzy – wyjaśniał Kowalczyk w „DGP”. 

Zobacz także

RadioZET.pl/Dziennik Gazeta Prawna