Zamknij

Kawiarnia tylko dla osób bez szczepienia. Nietypowy biznes

12.08.2021 17:28
Kawiarnia tylko dla osób bez szczepienia. Nietypowy biznes
fot. Woody Ochnio/East News

Nietypowy pomysł na biznes ma właścicielka małej kawiarni w Austrii. Postanowiła sprzedawać kawę i ciasto tylko osobom, które nie przyjęły szczepienia przeciwko koronawirusowi. Osoby zaszczepione nie są obsługiwane.

Lockdown spowodował, że branża gastronomiczna poniosła ogromne straty. Wielu właścicieli kawiarni, restauracji i lokali z jedzeniem znalazło się na skraju bankructwa. Rządzący ostrzegają, że czwarta fala pandemii również będzie wiązała się z obostrzeniami.

Rzecznik Ministerstwa Zdrowia zdradził plany rządu i mówi o „nowych obostrzeniach z poziomu województw". Uprzywilejowane mają być osoby zaszczepione. Tymczasem w Austrii powstała odwrotna koncepcja. W kawiarni w Strobl kawę i ciastko dostaną tylko osoby niezaszczepione.

Kawiarnia tylko dla osób bez szczepienia. Nietypowy biznes

W wielu restauracjach, instytucjach kultury i punktach rozrywki na świecie pojawiły się informacje, że obsługiwani będą jedynie goście z certyfikatem poświadczającym przyjęcie szczepienia przeciw COVID-19. Tymczasem właścicielka sklepu z żywnością ekologiczną i małej kawiarni w miejscowości Strobl w Austrii, podaje kawę i ciasto tylko osobom, które nie zostały zaszczepione. Z informacji telewizji ORF wynika, że ci, którzy są zaszczepieni, nie są obsługiwani.

Z prawnego punktu widzenia wszystko jest w porządku. Można się tylko z tego śmiać (...) i zaapelować do gości, żeby tam nie szli

Josef Weikinger, burmistrz Strobl

Właścicielka lokalu nie chciała wypowiadać się publicznie. Z kolei politolog Reinhard Heinisch uważa ten przypadek za symptomatyczny dla rosnącej alienacji wielu ludzi od klasycznych systemów w polityce i służbie zdrowia.

- Jest to oczywiście ogromne niebezpieczeństwo, ponieważ społeczeństwo, a w szczególności demokracja, kładzie nacisk na zgodę i legitymizację. A kiedy duża część społeczeństwa nie uznaje już danej instytucji za prawowitą, wówczas ludzie ci odłączają się od społeczeństwa - mówi Heinisch.

Do sprawy odniósł się także Silvia Traunwieser, profesor filozofii prawa na Uniwersytecie w Salzburgu. Jego zdaniem "pandemia COVID-19 ze wszystkimi jej konsekwencjami dzieli społeczeństwo - ale nie tylko społeczeństwo. Wchodzi ona w znacznie mniejsze obszary - na przykład może prowadzić do konfliktów między pracownikami w firmach. Może nawet wywoływać konflikty w rodzinach lub powodować rozpad przyjaźni" - mówi Traunwieser.

RadioZET.pl/PAP/Berenika Lemańczyk