Handel dziećmi kwitnie. Czy nowe prawo pomoże?

08.11.2019 17:25
Kary za handel dziećmi. Nielegalne adopcje zagrożone karą więzienia
fot. Shutterstock/estherca (ilustracyjne)

Kary za nielegalne adopcje będą surowsze. Eksperci są jednak zdania, nowelizacja kodeksu karnego nie rozwiąże problemu.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Podpisana przez prezydenta nowelizacja kodeksu karnego zaostrza przepisy dotyczące nielegalnej adopcji. Każdy, kto weźmie udział w tym procederze może trafić za kratki nawet na 5 lat. Jak czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej”, handel dziećmi kwitnie, a nowe przepisy mogą okazać się nieskuteczne.

Zobacz także

Gazeta powołuje się na dane resortu sprawiedliwości, z których wynika, że w Polsce nielegalnych adopcji jest około dwóch tysięcy rocznie, przy niespełna 3 tysiącach legalnych. Dziennik wyjaśnia, na czym polega ten proces. 

Matka biologiczna wskazuje na małżeństwo, które przechodzi następnie kurs na rodzinę zastępczą. Po kilku miesiącach występuje do sądu rodzinnego o przysposobienie dziecka, ponieważ nastąpiło przywiązanie 

– mówi Wojciech Pytel, szef Fundacji Rodzin Adopcyjnych dla DGP

Jak zaznacza, jest to więc wykorzystanie istniejącego prawa do ominięcia oficjalnej ścieżki adopcji. Dodał też, że do fundacji zgłasza się wiele osób z pytaniem, jak ominąć procedurę adopcyjną.

Zobacz także

Nielegalne adopcje. Czy nowe prawo pomoże?

Zgodnie z nowelizacją kodeksu karnego, za udział w nielegalnej adopcji odpowie zarówno matka, jak i osoba przyjmująca dziecko. Na 5 lat do więzienia może trafić też osoba, która zatai przed sądem, że oddała dziecko za pieniądze lub inną korzyść. Resort sprawiedliwości jest zdania, że nowe przepisy wypełniają lukę w prawie i pomogą zlikwidować szarą strefę.

 Szkoda, że nie spojrzano na problem szerzej: gdzie jest jego źródło i przyczyna. Kłopoty z zajściem w ciążę będą dotyczyć coraz większej grupy ludzi. Dodajmy: ludzi zazwyczaj zamożnych, gotowych podjąć ryzyko. Oby samo zaostrzenie kar nie spowodowało wysypu ofert pośrednictwa, choćby z Ukrainy, gdzie podobnie restrykcyjnych przepisów nie ma 

– mówi karnista, doktor Piotr Karlik dla DGP.

Dziennik opisuje, że nielegalna adopcja do droga na skróty, na co decyduje się wiele par. Powód? Eksperci wskazują na utrudniony dostęp do metody in vitro i czasochłonną procedurę adopcyjną.

RadioZET.pl/”Dziennik Gazeta Prawna”