Ciąg dalszy sprawy kapitana Wrony. Pilot wraca do pracy w LOT

02.09.2019 14:59
Kapitan Tadeusz Wrona wraca do LOT
fot. Jan KUCHARZYK/East News

Polskie Linie Lotnicze nadal będą współpracować z kapitanem Tadeuszem Wroną. Strony podpisały porozumienie.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin 

Jak pisaliśmy w ubiegłym tygodniu, kapitan Tadeusz Wrona, którego awaryjne lądowanie uratowało 231 pasażerów lotu z Nowego Jorku do Warszawy, otrzymał wypowiedzenie z linii lotniczych LOT. Pilot zaskarżył warunki wypowiedzenia i groził spółce pozwem sądowym.

Pan Kapitan Tadeusz Wrona jest cenionym i niezwykle doświadczonym pilotem Polskich Linii Lotniczych LOT. Osiągnięcie przez Niego wieku 65 lat, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa unijnego, uniemożliwia mu pilotowanie statku powietrznego z pasażerami w zarobkowym transporcie lotniczym.

Czytamy w komunikacie

Pilot miał otrzymać wypowiedzenie z pracy w pierwszym dniu po powrocie ze zwolnienia lekarskiego na dzień przed 65. urodzinami. Przepisy unijne zabraniają bowiem latać pilotom, którzy osiągnęli ten wiek. LOT miał wówczas odmówić kapitanowi wypłaty odprawy w wysokości trzech pensji, nie było też mowy o przeniesieniu go na inne stanowisko.

Zobacz także

Jak się dowiadujemy, sprawa nie trafi do sądu. Strony podpisały porozumienie, które przewiduje, że Tadeusz Wrona pozostanie w LOT. Będzie między innymi szkolił nowych pilotów.

PLL LOT zawarł z Panem Kapitanem Tadeuszem Wroną umowę dotyczącą współpracy na nowych warunkach, która umożliwia mu między innymi szkolenie kandydatów na pilotów w ramach LOT Flight Academy, jak również promowanie marki LOT na różnego rodzaju sympozjach, konferencjach, wykładach oraz spotkaniach rekrutacyjnych.

Zobacz także

Rozpoczęcie tej współpracy będzie możliwe po powrocie Pana Kapitana Tadeusza Wrony ze zwolnienia lekarskiego – informuje PLL LOT.

Kapitan Tadeusz Wrona zasłynął w listopadzie 2011 roku. Wówczas boeing 767 LOT-u wracał z Newark z USA do Warszawy. Podczas lotu doszło do awarii systemu hydraulicznego, która zmusiła pilota do awaryjnego lądowania. Dzięki umiejętnościom m.in. kapitana Wrony udało się bezpiecznie posadzić maszynę. Nikomu z 231 osób na pokładzie nie stało się nic poważnego.

RadioZET.pl