Zamknij

Kaczyński miał obiecać wyższe pensje. Fogiel: podwyżki są nam potrzebne

25.06.2021 10:13
Fogiel o podwyżkach dla posłów i senatorów
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński miał obiecać parlamentarzystom podwyżki jeszcze w tej kadencji – ustaliła „Gazeta Wyborcza”. Sprawę na antenie Radia ZET skomentował wicerzecznik PiS Radosław Fogiel.

Podwyżki dla parlamentarzystów? Próby ekspresowego uchwalenia zmian w sprawie wyższych wynagrodzeń dla samych siebie w ubiegłym roku zakończyły się fiaskiem i wizerunkową wtopą tych, którzy głosowali za.

Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, temat nie umarł. Jarosław Kaczyński na zamkniętym posiedzeniu partii miał obiecać parlamentarzystom wyższe pensje.

Ile zarabiają parlamentarzyści? Kaczyński miał zaplanować podwyżki dla polityków

Dziennik podaje, że posłowie mieli narzekać na niezmieniane od lat stawki przy rosnącej inflacji. Przypomnijmy, że wysokość uposażenia parlamentarzystów wynosi obecnie 8.016,70 zł brutto. Do tej kwoty należy doliczyć dietę parlamentarną, której wysokość w 2021 roku przekracza 2,5 tys. zł. Dodatkowe pieniądze przysługują politykom m.in. za pracę w komisjach i podkomisjach.

Ponadto każdy senator i poseł może liczyć na ekstra pieniądze na prowadzenie biura, na zakwaterowanie, darmowe przejazdy i przeloty krajowe, a także na pokaźną kwotę wolną od podatku. Wysokość ryczałtu na funkcjonowanie biur poselskich wynosi obecnie 15 200 zł miesięcznie. Można zatem domniemywać, że większość parlamentarzystów otrzymuje każdego miesiąca kwotę przekraczającą 10 tys. zł brutto.

Cytowany przez dziennik szef komisji finansów Henryk Kowalczyk mówił, że „zarobki są zdecydowanie za niskie”. Jak uznał, pensje parlamentarzystów „niedługo dogoni płaca minimalna”. Z tezą polityka można rzecz jasna polemizować – pensja minimalna w 2021 roku wynosi 2800 zł brutto. Do 8, czy 10 tysięcy złotych jeszcze daleka droga.

Zdaniem „Wyborczej” presja na podwyżki wśród polityków rośnie wraz z kolejnymi doniesieniami o „ciepłych posadach” byłych członków obozu władzy w państwowych spółkach, gdzie zarobki są znacznie wyższe. Dziennik opisuje strategię partii: przy okazji ocieplania wizerunku i wdrażaniu Polskiego Ładu, PiS miałby po cichu uchwalić stosowane zmiany. Powszechne podniesienie kwoty wolnej od podatku dla Polaków miałoby sprawić, że podwyżki parlamentarzystów nie będą aż tak bulwersujące. Warto jednak nadmienić, że na Polskim Ładzie klasa średnia, czyli najliczniejsza grupa Polaków, w większości jednak straci.

Doniesienia „Gazety Wyborczej” na antenie Radia ZET skomentował wicerzecznik partii Radosław Fogiel. Polityk nie ma wątpliwości: - wszyscy zgadzamy się, że takie podwyżki są potrzebne – mówił w rozmowie z Beatą Lubecką.

Wicerzecznik PiS nie potrafi odpowiedzieć, czy wydarzy się to jeszcze w tej kadencji Sejmu, ale podkreśla, że politycy narzekają na swoje zarobki.

 Od parlamentarzystów wielu klubów słyszałem, że zarobki są za niskie. Ja akurat dość rzadko poddaję się frustracji, ale moja sytuacja jest zdecydowanie inna, niż większości posłów: nie mam rodziny, dzieci, postrzegam się jako człowiek relatywnie młody 

Radosław Fogiel

Fogiel dodał, że każdy, kto zastanawia się nad zarobkami posłów i senatorów, powinien wziąć pod uwagę: średnie zarobki w Warszawie, fakt, że parlamentarzyści prowadzą de facto 2 domy i odpowiedzialność, która na nich spoczywa.

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza