KNF wydawała pieniądze na o. Rydzyka i kurs windsurfingu [NASZ NEWS]

Piotr Drabik
27.03.2019 18:33
Na co KNF wydawała pieniądze? Wsparcie dla mediów o. Rydzyka i kurs windsurfingu
fot. Mariusz Gaczynski/East News

Kurs narciarstwa i windsurfingu oraz setki tysięcy złotych na media publiczne i te należące do o. Tadeusza Rydzyka - to tylko część wydatków Komisji Nadzoru Finansowego w ubiegłym roku. Portal RadioZET.pl dotarł do umów podpisanych przez KNF, kiedy jej przewodniczącym był Marek Chrzanowski -zdymisjonowany w związku z aferą wokół banków miliardera Leszka Czarneckiego. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Wsparcie dla mediów o. Rydzyka

Do kogo powędrowały pieniądze z instytucji, którą do 14 listopada 2018 roku kierował Marek Chrzanowski?

Komisja hojnie wspierała media publiczne i te należące do o. Tadeusza Rydzyka, wykupując "emisję spotów w radiu i telewizji w ramach kampanii promującej ogólnopolską akcję społeczną dotyczącą zwiększenia świadomości uczestników rynku finansowego, ostrzeżenia przed ryzykiem związanym z inwestowaniem w kryptowaluty, piramidy finansowe i nienadzorowany rynek forex".

Zobacz także

Z tego tytułu zawarto z TVP umowę opiewającą na 499 356,21 zł, z Polskim Radiem - 307 647,60 zł, a z Fundacją Lux Veritatis - 140 220 zł. Jest ona kierowana przez toruńskiego redemptorystę o. Tadeusza Rydzyka - założyciela Radia Maryja i Telewizji Trwam. 

Windsurfing dla pracowników KNF

W ubiegłym roku KNF chętnie podpisywała umowy na zapewnienie czasu wolnego dla swoich pracowników. Wśród nich te w sprawie organizacji kursu narciarskiego (na kwotę 107 959,24 zł) i windsurfingowego (40 037,73 zł). Wskazano, że usługi sfinansowano ze "środków Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz środków własnych pracowników UKNF".

Dokładnie 546 tys. zł wydano na "zakup usługi dostępu do obiektów sportowych i zajęć sportowo – rekreacyjnych dla pracowników Urzędu KNF".

Na jeszcze wyższą kwotę opiewała umowa na "zapewnienie noclegów w Warszawie dla pracowników Urzędu KNF - Departamentu Inspekcji Bankowych (DIB) oraz Departamentu Bankowości Spółdzielczej (DBS) z Wydziałów w lokalizacjach zamiejscowych z uwzględnieniem prawa opcji" - dokładnie 2 246 400 zł.

Ponadto z jednym z biur podróży KNF podpisał umowę na trzy lata na "sukcesywną dostawę biletów lotniczych oraz rezerwację miejsc noclegowych" - 6 654 000 zł.

Zobacz także

Z kolei kadra kierownicza KNF za 33 360 zł sfinansowała sobie kurs językowy.

W rejestrze umów pojawia się również Narodowy Bank Polski, kierowany przez prof. Adama Glapińskiego. Krótko po ujawnieniu afery KNF mówił, że Chrzanowskiego "bardzo go poważa i ceni".

Komisja w ubiegłym roku podpisała umowę z NBP na "organizację pobytu kadry kierowniczej UKNF podczas szkolenia" na kwotę 51 764,83 zł.

Afera KNF i "plan Zdzisława"

KNF, czyli najważniejsza instytucja publiczna regulująca rynek finansowy w Polsce, pod koniec ubiegłego roku stała się w centrum zainteresowania z powodu afery wokół miliardera Leszka Czarneckiego i posiadanych przez niego banków. 

"Gazeta Wyborcza" opublikowała 13 listopada 2018 roku zapis rozmowy Czarneckiego z Markiem Chrzanowskim, ówczesnym przewodniczącym KNF. Miał on zdaniem miliardera w zamian za przychylność Komisji zaoferować zatrudnienia wskazanego przez siebie prawnika. Jego wynagrodzenie miało wynosić około 40 milionów złotych, co miał wskazać podczas rozmowy Chrzanowski.

W rozmowie pojawił się także wątek prezesa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego Zdzisława Sokala i promowany przez niego plan przejęcia banków Czarneckiego za złotówkę. Po ujawnieniu afery Chrzanowski podał się do dymisji, a przekroczenie przez niego uprawnień sprawdzają prokuratorzy z Katowic. 

Od listopada ubiegłego roku przewodniczącym KNF jest Jacek Jastrzębowski.

Zobacz także

RadioZET.pl/Piotr Drabik