Zamknij

Joe Biden. Jaki majątek posiada prezydent elekt USA?

09.11.2020 12:39
Joe Biden. Jaki majątek posiada prezydent elekt USA?
fot. PAP/EPA/JIM LO SCALZO (ilustracyjne)

Miliony dolarów na koncie i dwa domy - tak w skrócie wygląda majątek Joe Bidena i jego żony Jill. Polityk Demokratów, który został prezydentem elektem USA, zapłacił znacznie więcej podatków niż Donald Trump.

Joe Biden został prezydentem elektem USA po tym, jak w sondażach najważniejszych amerykańskich mediów zdobył przewagę co najmniej 270 głosów elektorskich. Były wiceprezydent za czasów administracji Baracka Obamy pokonał tym samym głównego rywala z Partii Republikańskiej - obecnego gospodarza Białego Domu Donalda Trumpa

Biden, który w amerykańskiej polityce jest obecny od kilkudziesięciu lat, może pochwalić się również znacznym majątkiem. Jak bogaty jest nowy prezydent elekt USA?

Joe Biden. Jaki majątek ma prezydent elekt USA?

Jak podał portal Business Insider, Biden wraz z żoną Jill posiadają majątek o wartości 9 mln dolarów netto, bazując na danych magazynu "Forbes". Małżeństwo w latach 1998-2019 miało zarobić w sumie 22,5 mln dolarów. Aż trzy czwarte tej sumy Bidenowie zainkasowali po wyprowadzce w 2017 roku z Number One Observatory Circle (oficjalna siedziba wiceprezydenta USA i jego rodziny).

Zobacz także

Przed tym, jak w 2009 roku Joe Biden został wiceprezydentem w administracji Obamy, wraz z żoną mieli trzy główne źródła dochodów: około 155 tys. dolarów rocznie z pensji senatora USA, ok. 20 tys. dolarów za prowadzenie zajęć na Uniwersytecie Widener oraz około 60 tys. dolarów, które jako profesor języka angielskiego w Delaware Technical Community College, zarabiała żona Bidena Jill.

Przez 8 lat sprawowania urzędu wiceprezydenta, Biden z żoną inkasowali ok. 255 tys. dolarów rocznie. W tym czasie Jill Biden zarabiała rocznie ok. 83 tys. dolarów za wykładanie na Northern Virginia Community College.

Objęcie bardzo reprezentacyjnej funkcji zbiegło się dla Bidena i jego żony z pobieraniem emerytury. Według "Forbesa", w latach 2009–2019 para zarabiała około 385 tys. dolarów z tytułu świadczeń z ubezpieczenia społecznego. 

Prawdziwy skok dochodów Bidenów nastąpił w 2017 roku. Wówczas z poziomu 400 tys. do aż 11,1 mln dolarów. Skąd taka zmiana? Jak wyjaśniał sztab wyborczy Bidena, to z powodu pieniędzy z dwóch spółek - CelticCapri i Giacoppa. Miały one sfinansować powstanie dwóch książek ze wspomnieniami Bidenów. 

Do momentu kampanii prezydenckiej, Biden zarabiał głównie na wykładach uniwersyteckich i okolicznościowych przemówieniach. Na początku 2019 roku Joe Biden wziął urlop na University of Pennsylvania - z tego powodu jego przychody z tego tytułu znacznie zmalały. Jednak ostatecznie mu to się opłaciło - prawdopodobnie 20 stycznia 2021 roku zostanie zaprzysiężony na 46. prezydenta USA. 

Zobacz także

Małżeństwo Bidenów jest właścicielem dwóch domów - w Wilmington oraz w Rehoboth Beach (obydwa w stanie Delaware). Jak podał "Forbes", Biden nie unika również płacenia podatków. Od 1998 roku zapłacił z tego tytułu do tej pory 6,5 mln dolarów. Tylko w 2017 roku były wiceprezydent przekazał 3,7 miliona dolarów federalnego podatku dochodowego. To aż 5 tysięcy razy więcej niż 750 dolarów podatku, którego miał odprowadzić prezydent USA i miliarder Donald Trump.

Joe Biden. Kim jest?

Urodzony w 1942 roku. Biden już wcześniej pokonywał przeciwności losu. Jako dziecko był świadkiem, jak jego ojciec traci niemal cały majątek, a potem wychodzi z kłopotów finansowych. Zmagał się z jąkaniem i pseudonimem "Bye-bye", nadanym mu od powtórzeń przy wypowiadaniu pierwszej sylaby swojego nazwiska.

Obserwując destrukcyjny wpływ alkoholu na rodzinę swojej matki, zadecydował, że zostanie abstynentem. - Wystarczy alkoholików w mojej rodzinie – tłumaczył.

Życiowa tragedia spotkała go w grudniu 1972 roku, kilka tygodni po wielkim politycznym sukcesie – wygranej w wyborach na senatora w wieku 30 lat. W wypadku samochodowym zginęła wtedy jego żona i roczna córeczka. Biden nie złożył urzędu, po pracy w Waszyngtonie wracał ponad 150 km pociągiem do dwóch synów w Delaware, których wychowywać pomagali mu brat i siostra.

Zobacz także

Dla Bidena, który jest praktykującym katolikiem, strata najbliższych była dużym kryzysem wiary, który kandydat Demokratów przezwyciężył - teraz nosi ze sobą różaniec, a w przemówieniach cytuje papieskie encykliki.

W ciągu trwającej blisko pół wieku kariery politycznej 78-letni obecnie Biden zyskał sobie opinię osoby o umiarkowanych poglądach, energicznej i z poczuciem humoru. Z uwagi na swoje częste lapsusy językowe, sam określał się mianem "maszyny do gaf". W tym roku mówił np. o płacy minimalnej na poziomie 15 milionów dolarów zamiast 15 dolarów na godzinę.

W parlamencie Biden potrafił przekonywać do swoich pomysłów Republikanów, z wieloma utrzymując bliskie relacje, na przykład z senatorem Johnem McCainem, na którego pogrzebie w 2018 roku przemawiał.

Zobacz także

Bezskutecznie ubiegał się o Biały Dom w 1988 i 2008 roku. W trakcie prawyborów 32 lata temu zarzucano mu kłamstwa dotyczące rodziny oraz skopiowanie przemówienia lidera brytyjskiej Partii Pracy Neila Kinnocka. W latach 90. Biden głosował w Senacie za poszerzeniem NATO i przyjęciem Polski do Sojuszu. Od 2009 do 2017 roku był zastępcą prezydenta USA Baracka Obamy, ich relacje są do dziś przyjacielskie.

RadioZET.pl/Business Insider/Forbes/PAP