Jednorożec zachęca do pracy i mieszkania w Łodzi

Olga Papiernik
16.08.2018 15:18
Jednorożec zachęca do pracy i mieszkania w Łodzi
fot. east news

Wizerunek jednorożca został symbolem mobilnej akcji promocyjnej Łodzi, która ma trafić do 30 miast w Polsce. Celem kampanii za ponad 1,3 mln zł - z czego ok. 70 proc. to dofinansowanie UE - jest prezentowanie Łodzi jako miejsca do podjęcia pracy i zamieszkania - poinformowały w czwartek władze miasta.

- Akcja, która rozpoczęła się parę dni temu, już wywołała dyskusję z powodu użytej w niej postaci jednorożca - ale przecież o to chodzi w akcjach promocyjnych, aby wzbudzić emocje. Łódź przez lata kojarzyła się stereotopowo - jako miasto włókiennicze, pogrążone w szarości dnia codziennego. Od tamtych czasów miasto zmieniło się nie do poznania. Chcemy pokazać, że to miasto młode, dynamiczne - bo zmieniamy się każdego dnia. Koszt kampanii to 1,35 mln zł, z czego 418 tys. zł to wkład miasta, reszta to środki UE z funduszy przeznaczonych na promocję przedsiębiorczości - podała prezydent Łodzi Hanna Zdanowska na konferencji w czwartek.

Tego dnia po raz pierwszy zaprezentowano w Łodzi autobus, w którym odbywać się będą multimedialne działania edukacyjne i informacyjne dotyczące Łodzi. Przez najbliższe trzy miesiące ma on dojechać do 30 miast w Polsce. Był już w Gdyni i Gdańsku, a teraz wyruszy m.in. do Sieradza, Łowicza, Kutna, Pabianic, Piotrkowa Trybunalskiego. Będzie też w Częstochowie, Kielcach, Kaliszu, a nawet w Białymstoku.

Zdaniem Damiana Chorążego z firmy Manopower, która jest partnerem kampanii, na specjalistów różnego szczebla czekają w Łodzi tysiące miejsc pracy.

- Rozwija się nie tylko branża produkcyjna i logistyczna, która w ciągu kilku lat stała się łódzką specjalizacją, ale także centra usług wspólnych BPO; poszukujemy specjalistów znających wiele języków obcych jak i pracowników niższego szczebla, a także inżynierów, programistów, kadry zarządzającej. Mnóstwo pracodawców oferuje wsparcie dotyczące relokacji, np. pod kątem zakwaterowania - dodał.

Wśród promujących się w autobusie łódzkich pracodawców są m.in. Arvato, Barry Callebaut, BSS, Clariant, Commerz Systems, Exaco, Fujitsu, Hydro, Indigo, P&G, TomTom.

- Cała kampania potrwa do końca października. Oprócz łódzkiego odwiedzimy m.in. województwo śląskie, świętokrzyskie, kujawsko-pomorskie. Chcemy pokazać, że jesteśmy miastem przyjaznym do życia, że można znaleźć u nas ciekawą i dobrze płatną pracę. Pomysł z jednorożcem - dla niektórych kontrowersyjny - jest dla nas sposobem na promowanie miasta w sposób nienudny i odbiegający od stereotypów - zaznaczył Błażej Baszczyński z Biura Obsługi Inwestora i Współpracy z Zagranicą.

Kontrowersje, towarzyszące akcji od samego początku, są związane z tym, że autobus został ozdobiony wizerunkiem kolorowego jednorożca. Nawiązuje to do tzw. stajni jednorożców - taką nazwę łodzianie nadali spontanicznie przystankowi przesiadkowemu w centrum miasta. Bajkowe stworzenie zdobyło przez to tak dużą popularność, że jesienią ma stanąć w Łodzi jego pomnik sfinansowany z budżetu obywatelskiego.

Pomysł użycia jednorożca jako symbolu Łodzi nie wszystkim się jednak spodobał. Krytykują go m.in. opozycyjni radni, uważając, że postać ośmiesza miasto i jego mieszkańców.

- Nie sądziłam, że Urząd Miasta Łodzi wykorzysta żart, jakim było nazwanie przystanku przesiadkowego stajnią jednorożców, do promocji naszego miasta.Jednorożec kompletnie nie jest związany z wizerunkiem naszego miasta. Mamy tradycję Łodzi filmowej, wielokulturowej, miasta przemysłów kreatywnych - podkreśliła radna Marta Grzeszczyk.

PAP/Agnieszka Grzelak-Michałowska/OP

"Akcja, która rozpoczęła się parę dni temu, już wywołała dyskusję z powodu użytej w niej postaci jednorożca - ale przecież o to chodzi w akcjach promocyjnych, aby wzbudzić emocje. Łódź przez lata kojarzyła się stereotopowo - jako miasto włókiennicze, pogrążone w szarości dnia codziennego. Od tamtych czasów miasto zmieniło się nie do poznania. Chcemy pokazać, że to miasto młode, dynamiczne - bo zmieniamy się każdego dnia. Koszt kampanii to 1,35 mln zł, z czego 418 tys. zł to wkład miasta, reszta to środki UE z funduszy przeznaczonych na promocję przedsiębiorczości" - podała prezydent Łodzi Hanna Zdanowska na konferencji w czwartek.
Tego dnia po raz pierwszy zaprezentowano w Łodzi autobus, w którym odbywać się będą multimedialne działania edukacyjne i informacyjne dotyczące Łodzi. Przez najbliższe trzy miesiące ma on dojechać do 30 miast w Polsce. Był już w Gdyni i Gdańsku, a teraz wyruszy m.in. do Sieradza, Łowicza, Kutna, Pabianic, Piotrkowa Trybunalskiego. Będzie też w Częstochowie, Kielcach, Kaliszu, a nawet w Białymstoku.
Zdaniem Damiana Chorążego z firmy Manopower, która jest partnerem kampanii, na specjalistów różnego szczebla czekają w Łodzi tysiące miejsc pracy.
"Rozwija się nie tylko branża produkcyjna i logistyczna, która w ciągu kilku lat stała się łódzką specjalizacją, ale także centra usług wspólnych BPO; poszukujemy specjalistów znających wiele języków obcych jak i pracowników niższego szczebla, a także inżynierów, programistów, kadry zarządzającej. Mnóstwo pracodawców oferuje wsparcie dotyczące relokacji, np. pod kątem zakwaterowania" - dodał.
Wśród promujących się w autobusie łódzkich pracodawców są m.in. Arvato, Barry Callebaut, BSS, Clariant, Commerz Systems, Exaco, Fujitsu, Hydro, Indigo, P&G, TomTom.
"Cała kampania potrwa do końca października. Oprócz łódzkiego odwiedzimy m.in. województwo śląskie, świętokrzyskie, kujawsko-pomorskie. Chcemy pokazać, że jesteśmy miastem przyjaznym do życia, że można znaleźć u nas ciekawą i dobrze płatną pracę. Pomysł z jednorożcem - dla niektórych kontrowersyjny - jest dla nas sposobem na promowanie miasta w sposób nienudny i odbiegający od stereotypów" - zaznaczył Błażej Baszczyński z Biura Obsługi Inwestora i Współpracy z Zagranicą.
Kontrowersje, towarzyszące akcji od samego początku, są związane z tym, że autobus został ozdobiony wizerunkiem kolorowego jednorożca. Nawiązuje to do tzw. stajni jednorożców - taką nazwę łodzianie nadali spontanicznie przystankowi przesiadkowemu w centrum miasta. Bajkowe stworzenie zdobyło przez to tak dużą popularność, że jesienią ma stanąć w Łodzi jego pomnik sfinansowany z budżetu obywatelskiego.
Pomysł użycia jednorożca jako symbolu Łodzi nie wszystkim się jednak spodobał. Krytykują go m.in. opozycyjni radni, uważając, że postać ośmiesza miasto i jego mieszkańców.
"Nie sądziłam, że Urząd Miasta Łodzi wykorzysta żart, jakim było nazwanie przystanku przesiadkowego stajnią jednorożców, do promocji naszego miasta.Jednorożec kompletnie nie jest związany z wizerunkiem naszego miasta. Mamy tradycję Łodzi filmowej, wielokulturowej, miasta przemysłów kreatywnych" - podkreśliła radna Marta Grzeszczyk (PiS).
PAP/Agnieszka Grzelak-Michałowska/OP