Jaki chce budować pięć razy więcej mieszkań niż Hanna Gronkiewicz-Waltz

Olga Papiernik
21.06.2018 12:16
Patryk Jaki
fot. Mariusz Grzelak/East news

Będziemy budować w stolicy pięć razy więcej mieszkań rocznie, niż buduje PO i Hanna Gronkiewicz-Waltz; będą to tanie mieszkania na wynajem m.in. dla młodych rodzin; wprowadzimy także bon mieszkaniowy w wysokości 1 tys. zł miesięcznie - zapowiedział kandydat na prezydenta Warszawy Patryk Jaki.

Patryk Jaki, kandydat Zjednoczonej Prawicy, podkreślił na czwartkowej konferencji prasowej, że to pierwsza część programu mieszkaniowego dla Warszawy, w kolejnych dniach będą następne propozycje.

- Warszawa, prawdziwe europejskie miasto, buduje za mało mieszkań. Dzisiaj standardem w Europie jest to, że miasto dba o własny zasób mieszkaniowy. Jako jedno z najważniejszych wyzwań, które stoi przed nami, gdy wejdziemy do ratusza, to przeprowadzenie nowego programu budowy mieszkań dla Warszawy, tanich mieszkań na wynajem dla studentów, tanich mieszkań dla rodzin - zapowiedział Jaki.

- Chcemy się twardo zobowiązać, że będziemy budować dokładnie pięć razy więcej mieszkań średnio rocznie niż w tej chwili buduje Platforma Obywatelska Hanny Gronkiewicz-Waltz i Rafała Trzaskowskiego - podkreślił Jaki. Zauważył, że dzisiaj Warszawa oddaje ok. 280 mieszkań rocznie. - Jest to stanowczo za mało - oświadczył.

Zapowiedział, że po pierwsze chce wrócić do programu wykupu mieszkań komunalnych z bonifikatą od 70 do 90 proc. w zależności od tego, jak długo dana osoba czy rodzina przebywała w danym lokalu.

- Dotyczyć to będzie tylko starszych zasób mieszkaniowych, tam gdzie miasto i tak nie ma środków, żeby inwestować w te mieszkania. To po prostu jest nieracjonalne. Ten majątek miasta i tak podlega regularnej degradacji, dlatego my chcemy zaproponować system "jeden do jednego", tzn. jedno mieszkanie sprzedane, jedno nowo wybudowane dla miasta - zaznaczył Jaki.

Wyjaśnił, że wszystkie środki ze sprzedaży tych mieszkań zostaną zagospodarowane na specjalny fundusz, który ma finansować budowę nowych nieruchomości.

Kolejną obietnicą Jakiego jest wprowadzenie bonu mieszkaniowego. - To jest dopłata w wysokości 1 tys. zł dla tych ludzi, którzy chcieliby np. wynająć mieszkanie na rynku komercyjnym, a nie mogą dzisiaj np. ze względów ograniczonych zasobów lokalowych skorzystać z mieszkania miejskiego - powiedział Jaki. Dodał, że bon powstanie z myślą o osobach, których nie stać na wynajem na rynku komercyjnym. - To jest taka typowa oferta dla klasy średniej w Warszawie, która chciałaby korzystać z bezpiecznego mieszkania - mówił Jaki. Podkreślił, że w piątek będzie kolejna konferencja i uzupełnienie materiału nt. programu mieszkaniowego dla Warszawy.

Poseł PiS Paweł Lisiecki podkreślał, że miejski zasób miasta jest - dosyć przestarzały - i ok. 80 proc. budynków tzw. "setek" pochodzi sprzed II wojny światowej. - I my ten zasób chcemy zmienić, w pewien sposób wymienić. Pierwszym krokiem do tego jest doprowadzenie do wykupu lokali mieszkalnych na rzecz najemców, żeby najemcy wieloletni mogli wykupić mieszkania - dodał poseł PiS.

Wyjaśnił, że mieszkania będą mogli wykupić przede wszystkim mieszkańcy lokali komunalnych w budynkach wspólnot mieszkaniowych. - Ale także będziemy chcieli uruchomić sprzedaż w tzw. "setkach", tam gdzie będzie to możliwe, czyli tam gdzie jest stuprocentowy udział miasta m.st. Warszawy w danej nieruchomości. Ponadto będziemy chcieli rozpocząć sprzedaż w tzw. czynszówkach - mówił Lisiecki.

Warunkiem uzyskania bonifikaty na wykup mieszkania będzie długoletni najem lokalu. Sprzedaż lokali będzie mogła być dokonywana w budynkach co najmniej 15-letnich, młodsze budynki pozostaną w zasobie miasta. - Po 15 latach najmu będzie można uzyskać bonifikatę, ta bonifikata będzie się zwiększała co rok o jeden procent, aż do 90-procentowej bonifikaty - zaznaczył Lisiecki. Dodał, że przez 5 lat od wykupu mieszkania, nie będzie można go sprzedać.

Burmistrz Bemowa Michał Grodzki (PiS) zauważył, że środki na budowę mieszkań będą pochodziły m.in. z wykupu mieszkań komunalnych oraz z opłat za przekształcenie użytkowania wieczystego we własność.

Burmistrz Pragi Północ Wojciech Zabłocki (PiS) dodał, że pomysł bonu mieszkaniowego narodził się w jego dzielnicy, - gdzie kumulują się problemy mieszkaniowe warszawiaków. Jak mówił, bon pomyślany jest przede wszystkim dla młodych rodzin - wchodzących na rynek mieszkaniowy. Bon mieszkaniowy daje możliwość, aby lokatorzy sami wybrali, gdzie na wolnym rynku, w którym budynku będą chcieli lokal wynająć - zaznaczył Zabłocki.

Kto zakwalifikuje się do programu bonowego?

Programem bonowym będą objęte osoby, które przejdą odpowiednią weryfikację i spełnią kryteria dla osób ubiegających się o pomoc mieszkaniową. Co roku będą weryfikowane warunku ekonomiczne rodziny korzystającej z bonu. Bon, jak mówił Zabłocki, byłby najpierw pilotażowo przeprowadzony na Pradze Północ, a później objął całe miasto.

PAP/Karol Kostrzewa/OP