Zamknij

Jak sprawdzić, czy klient jest zaszczepiony? Handlowcy mają problem

25.06.2021 14:46
Limity klientów w sklepach
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Od soboty 26 czerwca w sklepach obowiązywać będą nowe limity klientów, które nie będą dotyczyć osób zaszczepionych. Serwis Wiadomościhandlowe.pl pisze o niełatwej sytuacji sprzedawców, którzy w świetle prawa muszą weryfikować, czy klient uodpornił się na wirusa.

Lockdown powoli dobiega końca. W sobotę 26 czerwc a otworzą się zamknięte przez prawie rok dyskoteki i kluby nocne, a do już otwartych miejsc zawitać będzie mogło więcej klientów.

Rząd zdecydował o poluzowaniu limitów ćwiczących na siłowni, uczestników targów i konferencji czy klientów w sklepach. Od soboty w tych miejscach przebywać będzie mogła 1 osoba nie ma 15, lecz na 10 mkw. Ustawodawca nie dopracował jednak przepisów i zostawił m.in. handlowców z pytaniem, jak sprawdzić, czy klient ma już szczepienie za sobą.

Limity osób w sklepach. Handlowcy pytają: jak sprawdzić, czy klient się zaszczepił?

Serwis Wiadomościhandlowe.pl zwraca uwagę na problem, który dotyczy nie tylko handlowców. Nowe limity klientów nie dotyczą osób zaszczepionym, w związku z czym w świetle prawa, recepcjonista na siłowni, sprzedawca w sklepie czy organizator targów powinien sprawdzić, czy dana osoba jest zaszczepiona.

Taki wymóg potwierdził cytowany przez serwis minister zdrowia Adam Niedzielski, który podkreślił, że „przedsiębiorcy będą rozliczani z przestrzegania limitów, a to oznacza, że muszą być gotowi do samodzielnego weryfikowania, czy dana osoba wchodząca do ich placówki jest zaszczepiona”.

Przepisy są jednak niedoprecyzowane, przez co w sprawie wciąż jest więcej pytań, niż odpowiedzi. W jaki sposób można żądać od klientów podawania danych na temat szczepień? Czy w ogóle można to robić? Kto jest do tego uprawniony? Dostępne dla klientów rozwiązania to albo noszenie w portfelu tradycyjnego potwierdzenia „na papierze” odbycia szczepienia, lub certyfikat na smartfonie, który już jest dostępny do pobrania przez zaszczepionych. To jednak wciąż nie rozwiewa wątpliwości sprzedawców.

 - Nie wyobrażam sobie, żeby ludzie chodzili do sklepów z kartkami z wydrukowanymi kodami QR. Prędzej zainstalują aplikacje na smartfony. Tylko kto ma weryfikować to przy drzwiach do sklepu? W małych sklepach nikogo przy drzwiach nie ma. W dużych sklepach teoretycznie może tam stać ochroniarz, ale czy on ma skanować każdego wchodzącego klienta? – stwierdza w rozmowie z serwisem Maciej Ptaszyński, dyrektor generalny i wiceprezes Polskiej Izby Handlu.

Eksperci są zgodni, ze wymóg sprawdzania klientów pod kątem szczepiennym to dodatkowe utrudnienie szczególnie dla małych sklepów. Jeśli za ladą stoi jedna osoba, to obsługa klienta może przedłużyć się o dobrych kilka minut. Przedsiębiorcy zarzucają rządzącym, że nie skonsultowali z nimi swoich planów.

Część z nich w rozmowie z portalem Wiadomościhandlowe.pl mówi wprost: nie będziemy przejmować się przepisami. Zdaniem niektórych handlowców przepisy o limicie klientów są martwe: od dawna niewielu sprzedawców liczy, ile osób przychodzi do sklepów. - Być może zatem tak jak dotychczas wystarczającym rozwiązaniem okaże się wywieszenie kartki na drzwiach – mówią handlowcy.

W sprawie stanowisko opublikował też Urząd Ochrony Danych Osobowych. Zdaniem UODO przedsiębiorcy nie mają bowiem prawa żądać od klientów danych wrażliwych, w tym informacji o szczepieniu. Urząd wskazał jednak, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby klienci okazywali zaświadczenia o zaszczepieniu z własnej woli.

RadioZET.pl/Wiadomościhandlowe.pl