Jak kraje UE zareagowały na cła Donalda Trumpa

Olga Papiernik
12.03.2018 11:43
Donald Trump
fot. PAP Foto

Kraje Unii Europejskiej zareagowały polityką appeasementu na cła na stal i aluminium, narzucane im siłą przez prezydenta USA Donalda Trumpa - podkreśla w poniedziałkowym komentarzu niemiecki dziennik "Die Welt".

Zobacz także

"Wojna handlowa? Wszystko byle nie wojna handlowa! Tak w skrócie brzmi reakcja Europy na agresywną, neoprotekcjonistyczną politykę handlową (...) Trumpa" - ocenia gazeta, dodając: "Gdzie by nie spojrzeć - appeasement".

"Nadstawiany jest drugi policzek, choć należałoby się domyślać, że przyciąga to zwolenników prawa pięści jak światło przyciąga muchy. Wpisuje się w to zadeklarowany przez niemiecką kanclerz (Angelę Merkel) zamiar wyproszenia u rządu USA regulacyjnego wyjątku" - podkreśla komentator "Die Welt"

Zobacz także

Jego zdaniem zarówno Niemcy, jak i cała Unia Europejska "cynicznie kalkulują", że "szkolny łobuz w Białym Domu może spokojnie znęcać się nad pozostałymi dziećmi, byle tylko one same zostały oszczędzone".

"Właściwie powinno być wiadomo, że taka taktyka UE nie obiecuje sukcesu, jeśli zawczasu zostanie jasno wyłożona. Właściwie nie powinno się musieć tłumaczyć, że taka taktyka nie zadziała, zwłaszcza w przypadku prezydenta USA, który uważa się za najsprytniejszego negocjatora na świecie. Ale Europa zapewne najpierw doświadczy tego na własnej skórze" - zaznacza gazeta.

"Die Welt" podkreśla, że Trump nie tylko nie chce wyłączyć europejskiej stali i aluminium spod wprowadzonych taryf celnych, ale też "grozi podwyższeniem ceł, jeśli Europa nie zgodzi się na obniżenie własnych ceł".

"Nie ma to nic wspólnego z powojenną polityką handlową, w której chodziło o wzajemne uzyskiwanie ułatwień. Trump grozi wprowadzeniem nowych utrudnień (...). W żargonie wojskowym taktyka ta określana jest jako +dyplomacja kanonierek+" (polegająca na zastraszaniu przez potęgi morskie słabszych państw przy użyciu okrętów wojennych - PAP) - pisze "Die Welt".

Zdaniem komentatora dziennika nastała najwyższa pora, by Europa zmieniła strategię - "nie po to, by wojnę handlową prowadzić, lecz po to, by jej jeszcze uniknąć".

Zobacz także

PAP/OP