Jak inwestujemy, gdy odczuwamy podwyższone ryzyko

Olga Papiernik
04.06.2018 11:21
telefon
fot. rawpixel on Unsplash

Efektem ostatnich nieprawidłowości na polskim rynku obligacji korporacyjnych jest umorzenie środków z funduszy korporacyjnych w kwocie 213 mln zł w marcu br. To największy odpływ kapitału od października 2012 r. W większości przypadków takie obligacje znajdowały się w funduszach w wysokości 1-2 proc., dlatego można oceniać, że dywersyfikacja, jaką dają fundusze inwestycyjne, sprawdziła się.

Dywersyfikacja sprawia, że jeśli dojdzie do pogorszenia sytuacji finansowej jednego z emitentów, lub nawet niewypłacalności, nasza potencjalna strata wyniesie nie 100 proc., lecz tyle ile wynosi udział danego papieru w portfelu (przeważnie nie więcej niż kilka procent).

- Ostatnie miesiące sprzyjają jednak funduszom inwestycyjnym. Od początku ubiegłego roku do produktów oferowanych przez polskie TFI nieprzerwanie płynie strumień nowego kapitału - mówi Adam Wolski, RDM Wealth Management. - W ciągu ostatnich 16 miesięcy średnia wysokość miesięcznych wpłat wyniosła 1,5 mld zł netto. Rośnie także grono klientów wybierających tę formę inwestycji. Na koniec marca korzystało z niej ok. 2,26 mln osób. To najwięcej od pięciu lat.

Według ostatniego badania portalu analizyonline.pl wspomniana dywersyfikacja, jaką daje fundusz, doceniona została przez 41 proc. ankietowanych. Natomiast płynność inwestycji doceniło 22 proc. ankietowanych, a na wiedzę i doświadczenie specjalistów zarządzających funduszami zwróciło uwagę 20 proc. respondentów.

Oprócz przeceny na rynku obligacji korporacyjnych może również wystąpić przecena na rynku obligacji skarbowych. - Tutaj właśnie dobrze widać, że dla zarządzających funduszami nie stanowi to większego problemu, aby ochronić również w takim przypadku nasz kapitał. Takie ujemne miesiące zdarzały się w przeszłości np. trzy w 2016 roku, cztery w 2015 oraz po jednym w 2008, 2009 i 2013 roku. Ponownie pokazuje to, iż dywersyfikacja oparta na funduszach inwestycyjnych, nawet przy chwilowych wahnięciach, nie daje większych powodów do obaw - mówi Adam Wolski.

MarketNews24/OP