Informatyka śledcza niezbędna w wykrywaniu przestępstw

Olga Papiernik
30.12.2017 09:19
Informatyka śledcza niezbędna w wykrywaniu przestępstw
fot. Jason Blackeye on Unsplash

Sprawdzanie zawartości telefonów nielojalnych pracowników, badanie lokalizacji GPS, połączeń niewidocznych dla operatorów oraz zdjęć ze snapchata - to wybrane sprawy, jakimi w tym roku zajmowali się informatycy śledczy.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

Informatycy śledczy z katowickiego laboratorium Mediarecovery, które wykonuje badania na zlecenie organów ścigania, firm i osób prywatnych, przeanalizowali w mijającym roku 228 terabajtów danych. To wartość odpowiadająca ponad 73 miliardom stron dokumentów formatu A4. Po ich wydrukowaniu, powstałaby "wieża" wysokości ponad 7300 kilometrów - opisują.

Analiza tak dużych ilości danych nie byłaby możliwa bez wsparcia specjalistycznych narzędzi. -Sprzęt i oprogramowanie informatyki śledczej umożliwia dostęp i analizę wszystkich danych zapisanych w urządzeniu, bardzo często ukrytych, o których istnieniu nie wie nawet sam użytkownik. - zaznaczył prezes Mediarecovery Sebastian Małycha. W wielu przypadkach to analiza tych niewidocznych dla przeciętnego posiadacza urządzenia informacji przynosi najlepsze efekty.

Wśród klientów katowickiego laboratorium znaleźli się zaniepokojeni rodzice, którzy chcieli sprawdzić czy ich córka zachowuje się w internecie poprawnie. Specjaliści analizowali popularną wśród młodych ludzi aplikację snapchat, pozwalającą na robienie i przesyłanie zdjęć, które wyświetlają się na ekranie odbiorcy jedynie na kilka chwil. W wyniku analizy okazało się, że w pamięci telefonu zachowały się zdjęcia - dokładnie te, które teoretycznie miały zniknąć. Ku niezadowoleniu rodziców wielu z nich nie można było nazwać grzecznymi - mówią przedstawiciele laboratorium.

Według obserwacji specjalistów, snapchat jest wykorzystywany także przez nielojalnych pracowników do przesyłania wewnętrznych dokumentów, ofert handlowych czy planów marketingowych. Przypuszczenia części pracodawców, którzy w 2017 r. przysłali do analizy telefony swoich pracowników okazały się uzasadnione.

Zagłosuj

Czy korzystasz ze Snapchata?

Liczba głosów:

Informatycy przypominają, że ogromna ilość używanych obecnie aplikacji zbiera dane lokalizacyjne. Dzięki temu informatycy śledczy mają coraz większe ilości danych, z których mogą skorzystać. Wyniki takich analiz były najczęściej wykorzystywane przez służby do sprawdzenia prawdomówności podejrzanego, który często przekonuje, że nie było go w danym miejscu o określonej godzinie. Oprócz informacji z urządzeń mobilnych śledczy coraz chętniej wykorzystują dane pochodzące z komputerów pokładowych w samochodach.

Jak podkreślają eksperci, prokuratorzy, którzy dobrze rozumieją działanie nowych technologii uzyskują większą skuteczność w prowadzonych przez siebie postępowaniach. W laboratorium Mediarecovery w 2017 roku analizowano np. przypadek, w którym podejrzany zarzekał się, że nie dzwonił do pewnej osoby i że nie utrzymywał z nią kontaktu. Bilingi dostarczone przez operatora telekomunikacyjnego zdawały się to potwierdzać.

Jednak analiza wykorzystania aplikacji w jego smartfonie rzuciła na tę sprawę zupełnie nowe światło. Podejrzany rzeczywiście nie wykonywał połączeń telefonicznych, porozumiewał się za to za pomocą komunikatorów. Informatycy śledczy wskazali połączenia głosowe i wideo, a także wykorzystywane w tym celu aplikacje, notując dokładną datę i godzinę, czas trwania i oczywiście rozmówcę.

Według szacunków globalny rynek informatyki śledczej będzie wart ponad 3 mld dol. w 2020 roku. Taka prognoza znalazła się w raporcie amerykańskiej firmy badawczej MarketsandMarkets. Największy ten rynek jest oczywiście w Stanach Zjednoczonych, jednak w Europie wycenia się go na prawie 800 mln dol., a w ciągu najbliższych pięciu lat może się nawet podwoić.

Coraz częściej to urządzenia cyfrowe są narzędziem lub "świadkiem: przestępstwa dlatego też informatyka śledcza stała się niezbędna i to zarówno w działaniach organów ścigania, jak i w wewnętrznych postępowaniach wyjaśniających prowadzonych przez firmy - podsumował prezes Małycha.

PAP/Krzysztof Konopka/OP