Zamknij

Inflacyjny kalkulator wynagrodzenia. Ile straciliśmy przez spadek siły nabywczej złotego?

02.12.2021 17:38
kalkulator leżący na pieniądzach
fot. MONKPRESS/East News

Najwyższa w XXI wieku inflacja sprawiła, że złoty mocno stracił na wartości, a w konsekwencji spadła realna siła nabywcza wynagrodzeń. To ukryta obniżka płac, która niwelowane jest przez wyrównanie inflacyjne. Ile tak naprawdę wyniesie podwyżka po uwzględnieniu inflacji i jaką konkretną sumę straci się bez wyrównania można sprawdzić korzystając z narzędzia stworzonego dla RadioZET.pl przez Omni Calculator.

Inflacja w listopadzie 2021 roku wyniosła 7,7 procent – to rekord XXI wieku. Tempo wzrostu cen ma jeszcze przyspieszyć – według ekonomistów, rok 2021 zakończy się spadkiem wartości pieniądza w zakresie 8-9 procent, a nie brak głosów, że może zbliżyć się nawet do 10 procent.

Taki wynik oznacza w praktyce, że pracownicy którzy nie dostaną podwyżki stracą przez inflację równowartość miesięcznej pensji – o tyle niższa będzie siła nabywcza rocznego uposażenia. Z powodu wzrostu cen już teraz koszty życia przeciętnego gospodarstwa domowego wzrosły o 360 zł miesięcznie, a w 2022 roku wszystkie rachunki staną się „rachunkami grozy”. O jaką podwyżkę trzeba poprosić, żeby nie stracić z powodu rekordowej inflacji? Czy wzrost płacy zaproponowany przez pracodawcę będzie prawdziwą podwyżką, czy też wartość pensji i tak spadnie? Na te pytania odpowiada inflacyjny kalkulator wynagrodzenia.

Podwyżka a inflacja. O ile musi wzrosnąć pensja, żeby nie stracić na inflacji?

Podstawy są proste. Podwyżka wynagrodzenia w wysokości równej wskaźnikowi inflacji to realnie utrzymanie tej samej siły nabywczej uposażenia. Brak podwyżki oznacza zaś obniżkę o wartość inflacji.

Jak jednak zmieni się realna wartość pensji, jeśli podwyżka jest niższa lub wyższa niż wzrost cen? Można to sprawdzić dzięki poniższemu inflacyjnemu kalkulatorowi wynagrodzeń.

Kalkulator operuje na kwocie brutto, czyli pensji przed opodatkowaniem. W styczniu 2022 roku zacznie obowiązywać Polski Ład, który dzięki wprowadzeniu kwoty wolnej od podatku w wysokości 30 000 zł efektywnie podwyższy kwotę netto otrzymywaną od wynagrodzeń poniżej przeciętnego.

Ile w praktyce będzie zarabiać się „na rękę” w nowym systemie fiskalnym można sprawdzić w kalkulatorze wynagrodzeń w Polskim Ładzie.

Spirala płacowo-cenowa. Ekonomiści ostrzegają przed utrwaleniem inflacji

Polacy coraz wyraźniej dostrzegają skutki wysokiej inflacji. W ciągu roku ceny paliw wzrosły o 36,6 procent, a niektóre produkty żywnościowe podrożały nawet o ponad 80 procent. Tak wysoki spadek wartości pieniądza odbije się przede wszystkim na osobach z niskimi przychodami, w większości wydających pieniądze na produkty pierwsze potrzeby.

Presja na zwiększanie wynagrodzeń i wyrównanie inflacji będzie więc coraz wyraźniejsza. Bartosz Turek, główny analityk HRE Investments ostrzegł, że tak mechanizm może doprowadzić do utrwalenia, a nawet przyspieszenia wzrostu cen.

W trakcie negocjacji płacowych spora część przełożonych pozostaje głucha na argument „inflacyjny”. Po prostu często nie jest on uznawany za merytoryczny. Z drugiej strony jeśli pracownik ma też inne argumenty, to bez wątpienia fakt rosnących kosztów utrzymania może pomóc w otrzymaniu podwyżki. Takich rozmów na linii pracownik – pracodawca może być teraz szczególnie dużo. Największym problemem w sensie ekonomicznym jest jednak to, aby nie doszło do samonapędzającej się spirali płacowo - cenowej, w której szybko rosnące ceny w sklepach pozostają z nami na dłużej, bo przez drożyznę coraz częściej pracownicy żądają wyższych pensji, co podnosi koszty produkcji i przekłada się na kolejne podwyżki w sklepach.

Bartosz Turek

Taki mechanizm może sprawić, że inflacja wymknie się spod kontroli. Zapobieżenie takiej sytuacji należy do Narodowego Banku Polskiego, który kształtuje polską politykę pieniężną. Prezes banku centralnego Adam Glapiński ogłosił, że zmienia retorykę i nie będzie już określał inflacji jako przejściowej.

RadioZET.pl