Zamknij

Inflacja równa 6,8 procent? Ekonomiści: odczuwamy nawet dwucyfrowy wzrost cen

19.11.2021 19:28
Ile naprawdę wynosi inflacja
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Czy istnieje konsument, który odczuje wzrost cen na deklarowanym przez Główny Urząd Statystyczny poziomie 6,8 proc? W praktyce mamy do czynienia nawet z dwucyfrowym wzrostem cen – mówi ekonomista FOR.

Inflacja w październiku 2021 roku wyniosła rekordowe 6,8 proc., co potwierdził Główny Urząd Statystyczny. Trzeba liczyć się z wyższymi cenami w większości kategorii dóbr i usług. Na palcach jednej ręki można wyliczyć te, w których ceny w ostatnich miesiącach spadały.

Dr Sławomir Dudek, ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju, jest zdania, że w praktyce odczuwamy nawet dwucyfrowy wzrost cen. Wszystko zależy od tego, co i jak często „konsumujemy”.

Inflacja nawet dwucyfrowa?

„Kto ma średni koszyk i inflację 6,8 proc.? Czy taki konsument istnieje? Konsumenci dojeżdżający daleko do pracy samochodem, używający gazu, preferujący drób, jaja i oleje mogą mieć inflację dwucyfrową” – napisał na Twitterze przedstawiciel FOR.

Wystarczy przyjrzeć się danym GUS i przeanalizować, co i w jakim stopniu zdrożało. Przykłady? Żywność ogółem w skali roku podrożała o 4,7 proc. Mięsożercy mogli jednak odczuć, że skala podwyżek jest większa. Za wołowinę rok do roku płacimy o 9,1 proc. więcej, a podwyżka cen drobiu sięga 18,8 proc.  Dużo powyżej średniej dla żywności ogółem plasują się też jajka, za które płacimy prawie 10 proc. więcej. Rekordy cenowe biją też ceny oleju – płacimy ponad 10 proc. więcej rok do roku.

Inflację hamują nieco ceny owoców, wieprzowiny, sprzętu telekomunikacyjnego i... to by było na tyle. Analizując dane GUS na próżno szukać obniżek. Natomiast w rankingu najszybciej drożejących kategorii należy umieścić gaz i opał – przy których podwyżki wynoszą odpowiednio 16 i 18 proc. Konsumenci decydujący się w ostatnim czasie na zakup mebli także mogli przepłacać – średnio 11,7 proc. w skali roku.

Najwięcej za inflację płacą jednak kierowcy. Paliwa samochodowe ogółem – 33,9 proc. podwyżki.

  • Olej napędowy – 34,5 proc.
  • Benzyna – 31 proc.
  • Gaz ciekły i pozostałe paliwa samochodowe – 53 proc.

O skali podwyżek decyduje zatem to, na co wydajemy pieniądze. Bez względu jednak na „koszyk zakupowy” konsumentów, niewykluczone są dalsze wzrosty inflacji. Przyszły rok przywita nas droższym prądem i gazem, wyższą akcyzą na papierosy i alkohol, a także Polskim Ładem z pakietem nowych świadczeń, które pobudzą konsumpcję i nie pozostaną bez wpływu na inflację.

RadioZET.pl