Zamknij

Rekordowo wysokie ceny. Co zdrożało i czy będzie taniej? [ANALIZA]

15.06.2021 15:42
Rekordowa inflacja - maj 2021
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/East News

Zła wiadomość dla konsumentów: inflacja utrzymuje się na rekordowo wysokim poziomie, co potwierdzają dane GUS. Ceny z miesiąca na miesiąc są coraz wyższe.

Inflacja w maju 2021 roku na rekordowym poziomie. Główny Urząd Statystyczny podał dane za miniony miesiąc. Z przekazanych informacji jasno wynika, że biznes nadrabia pandemiczne zaległości i winduje ceny.

Drożeje niemalże wszystko: paliwa, mieszkania, usługi, a nawet odzież i obuwie, które dotąd charakteryzowała tendencja spadkowa. Analitycy nie mają dobrych prognoz: ceny nieprędko spadną.

Drożyzna jeszcze się utrzyma. Za co płacimy najwięcej?

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2021 roku wzrosły w skali roku o 4,7 proc. – podał GUS. Z miesiąca na miesiąc także widoczne są wzrosty cen. W porównaniu z kwietniem 2021 roku ceny wzrosły o 0,3 proc.

Inflację ciągną w górę ceny paliw, które „odrabiają” pandemiczne zniżki. Drożeje także żywność, usługi i energia. Jak oceniają ekonomiści z ING BSK w komentarzu, rekordowe wzrosty to m.in. efekt wyższych cen mebli, pewnie w związku z rosnącymi cenami surowca, ale też i cen obuwia.

Zdaniem ekonomistów z Santander Banku do wzrostu inflacji przyczyniło się także luzowanie obostrzeń. Przedsiębiorcy chcący odrobić straty windują ceny, a w ślad za nimi idą inne podmioty na rynku.

PKO BP w komentarzu po opublikowaniu danych przez GUS zwraca uwagę, że ceny odzieży i obuwia wzrosły w maju w ujęciu rocznym po raz pierwszy od 118 miesięcy, czyli blisko 10 lat.

"Spadek cen odzieży i obuwia, który jest widoczny w polskich pomiarach inflacji z przerwami od 2002 r., był kombinacją dezinflacyjnego działania globalizacji oraz problemów z pomiarem w tej kategorii" - podkreślił bank.

Ceny nieprędko spadną

Ekonomiści z ING BSK napisali, że „inflacja w Polsce szybko nie spadnie”.

„Zakłócenia w łańcuchu dostaw mogą potrwać nawet do przyszłego roku, a wtedy już nierównowagę między popytem i podażą będą dodatkowo wzmacniać odbicie konsumpcji gospodarstw domowych i keynesowskie impulsy (związane z interwencjonizmem państwowym - przyp. red.) w Polsce z unijnego Programu Odbudowy i Polskiego Ładu” – napisano w komentarzu.

Zdaniem ekonomistów ING BSK, efektem może być utrzymanie się wysokiej inflacji bazowej przez dłuższy okres oraz jej przyspieszenie pod koniec 2022 r.

Eksperci z Santander Banku zaznaczyli w komentarzu, że „inflacja wyznaczyła w maju tegoroczny lokalny szczyt”. Czy to oznacza, że teraz może być już tylko lepiej? Analitycy z Santander Banku są ostrożni w prognozach: do końca roku inflacja utrzyma się powyżej 4 proc.

RadioZET.pl/PAP