Zamknij

Inflacja najwyższa od 10 lat. Morawiecki: możemy kupić więcej cukru

30.07.2021 16:02
Mateusz Morawiecki
fot. Jakub Kaminski/East News

Główny Urząd Statystyczny podał, że inflacja w lipcu 2021 wyniosła rok do roku 5 procent. Ostatni raz tak wysoka była w 2011 roku, a więc dobrą dekadę temu. Premier Mateusz Morawicki zjawisko zbagatelizował, tłumacząc, że wynagrodzenia w Polsce rosną dwa razy szybciej.

Inflacja nazywana jest przez ekonomistów najbardziej zdradliwym i ukrytym podatkiem. Spadek wartości pieniądza jest korzystny z punktu widzenia polityków, gdyż wzrost cen pozwala uzyskać wyższe wpływy podatkowe do budżetu, a zapisane w nim wydatki pozostają na niezmienionym poziomie. W rezultacie rząd może dysponować większą pulą środków.

Z punktu widzenia obywateli inflacja już tak korzystna nie jest. Najbardziej boleśnie odczuwają ją osoby trzymające oszczędności w bankach: w ciągu roku realna wartość ich pieniędzy zmniejszyła się o 5 procent. Premier Mateusz Morawiecki dał do zrozumienia, że według niego problemu nie ma: szef rządu oświadczył, że wynagrodzenia w Polsce rosną dwa razy szybciej niż inflacja.

5 procent inflacji. Premier: wynagrodzenia rosną szybciej

Cel inflacyjny założony przez Narodowy Bank Polski wynosi w 2021 roku 2,5 procent. Inflacja na poziomie 5 procent rok do roku jest więc dwa razy wyższa od wartości, jaką chciał osiągnąć bank centralny.

Ani na prezesie NBP Adamie Glapińskim, ani na premierze Mateuszu Morawieckim nie zrobiło to zbyt dużego wrażenia. W obu przypadkach powołano się na statystyki mówiące, że wynagrodzenia rosną znacznie szybciej. Polacy skutków utraty wartości przez złotego nie powinni więc odczuć.

Inflacja nie ma negatywnego wpływu na zasobność portfeli Polaków. Wszystkie wynagrodzenia i świadczenia emerytalne rosną znacząco szybciej, więc zasobność portfeli Polaków też rośnie o wiele szybciej niż inflacja.

Adam Glapiński

Mateusz Morawiecki podał, że w czerwcu 2021 roku wynagrodzenia w gospodarce narodowej wzrosły o 9,8 procent rok do roku. A to według szefa rządu oznacza, że mimo wysokiej inflacji Polakom żyje się coraz dostatniej.

Inflacja jest kwestią, którą należy odnosić do wzrostu wynagrodzeń. Kiedy wynagrodzenia rosną dwa razy szybciej niż inflacja, to znaczy, że za podobną pulę zarabianych środków możemy kupić więcej kilogramów cukru, więcej litrów mleka, więcej litrów benzyny, więcej par obuwia itd.

Mateusz Morawiecki

Ostatni raz inflacja sięgnęła 5 procent w maju 2011 roku. Eksperci z mBanku i Pekao spodziewają się, że w najbliższych miesiącach spadek wartości pieniądza będzie jeszcze wyższy.

Oznacza to, że inflacja może przebić poziome sprzed 20 lat: w 2001 roku wyniosła 5,1 procent.

RadioZET.pl/next.gazeta.pl