Zamknij

Górale zbuntowali się. Otworzą hotele i restauracje po 17 stycznia

11.01.2021 10:08
Góralskie Veto przedsiębiorców
fot. Albin Marciniak/East News

Podhalańscy przedsiębiorcy mają dość obostrzeń. Górale zamierzają otworzyć hotele, restauracje i bary po 17 stycznia, bez względu na panujące obostrzenia.

Lockdown po raz kolejny zamroził działalność przedsiębiorców. Tracą właściciele hoteli i restauracji zwłaszcza w regionach, które dotąd zimą były oblegane przez turystów.

Kilkuset podhalańskich przedsiębiorców, zrzeszonych pod hasłem Góralskie Veto, kończy z obostrzeniami wbrew rządowym zaleceniom. Hotele i bary w górach zostaną otwarte po 17 stycznia.

Przedsiębiorcy będą lawinowo otwierać biznesy

Góralskie Veto to inicjatywa podhalańskich przedsiębiorców na rzecz biznesu w dobie pandemii. Cel? Skończyć z lockdownem i wznowić działalność gospodarczą, która zdaniem twórców grupy, jest bezprawnie ograniczana.

To rząd łamie prawo. Ci, którzy się sprzeciwiają bezprawnym rozporządzeniom niszczącym Polskę i Polaków, są obrońcami prawa, nie buntownikami” – czytamy na stronie Góralskiego Veta.

Sebastian Pitoń, inicjator tej akcji, w rozmowie z PAP mówi o dalszych krokach, które zamierzają podjąć przedsiębiorcy. Prowadzący działalność zamierzają odpalić w wielu miejscach Podhala pochodnie w kształcie litery V, jak vato. Kolejnym krokiem będzie otwarcie swoich biznesów, bez względu na obostrzenia.

Jest to ostatni moment, żebyśmy mogli tej polityce rządu, która nas po prostu wykończy, powiedzieć veto. To nieprzypadkowa analogia do liberum veto. W Rzeczpospolitej Szlacheckiej chodziło o powstrzymanie tworzenia złego prawa, a my teraz też znaleźliśmy się w analogicznej sytuacji 

Sebastian Pitoń, Góralskie Veto

Przedsiębiorcy zapowiadają, że lawinowo będą otwierać swoje biznesy. Będzie to jednak działanie kontrolowane przez prawników.

- Mamy przygotowaną ochronę prawną, konsultujemy się z kilkoma kancelariami adwokackimi, ponieważ chcemy zapewnić bezpieczeństwo przedsiębiorcom, którzy wchodzą w naszą akcję zataczającą coraz szersze kręgi. Przedsiębiorcy są tak zdeterminowani, bo zdaję sobie sprawę, że nie przeżyją kolejnego miesiąca, w związku z tym nie mają wyjścia – wyjaśniał Pitoń.

Pitoń liczy na uruchomienie „lawiny nie do zatrzymania”. Z lockdownem mierzą się przedsiębiorcy nie tylko na Podhalu. Zdaniem twórcy Góralskiego Veta, akcja może stać się ogólnopolska.

RadioZET.pl/PAP