Zamknij

Hotel znalazł sposób na lockdown. Pokoje stały się schowkami na narty

27.11.2020 16:12
narciarz na wyciągu
fot. MICHAL ADAMOWSKI/REPORTER/East News

Stoki narciarskie będą czynne, ale osoby chcące uciec od trosk dnia powszedniego na narty muszą pamiętać o zakazie przyjmowania turystów w hotelach. Obrotni przedsiębiorcy znajdują jednak sposoby, żeby ominąć ograniczenia i zarobić choć kilka złotych w sezonie.

Lockdown przyniósł poważne ograniczenie w działalności hoteli, które mają zakaz przyjmowania gości z wyjątkiem osób znajdujących się w podróży służbowej. Dla przedsiębiorstw, które od wiosny zmagają się z dużym obniżeniem obrotów przez zmniejszenie mobilności i wymuszony obostrzeniami spadek popularności wyjazdów rekreacyjnych to kolejny poważny cios.

Część hoteli znalazła sposób na poradzenie sobie z restrykcjami: okazało się, że nie ma obowiązku weryfikowania, czy osoba meldująca się na pobyt rzeczywiście spędza czas służbowo. Recepcjoniści, którzy słyszeli zapewnienie o przebywaniu w podróży służbowej, nie zadawali po prostu dodatkowych pytań i nie wnikali, czy mają do czynienia z przypadkiem zatrudnienia nieletnich.

Schowek na narty z łóżkami. Hotel znalazł sposób na obostrzenia rządu

Wicepremier Jarosław Gowin pochwalił się, że ma dobrą wiadomość: stoki narciarskie, które decyzją rządu miały z powodu pandemii zostać zamknięte, będą jednak otwarte. Zmiana zdania zajęła rządzącym kilkanaście godzin.

Zobacz także

Media doszukiwały się w tym interwencji wiceministra rozwoju Andrzej Gut-Mostowy, który jest udziałowcem w rodzinnej stacji narciarskiej, i mówiły o konflikcie interesów. Złośliwi internauci pisali z kolei, że otwarcie stoków to zasługa prezydenta Dudy, który jest miłośnikiem szusów po śniegu.

Zobacz także

Z atrakcji oferowanych przez stoki nie będzie mogło jednak skorzystać zbyt wiele osób, jako ze rząd nie pozwala w dalszym ciągu na funkcjonowanie hoteli. Na narty można więc zgodnie z przepisami wybrać się, o ile dojedzie się i wyjedzie tego samego dnia. Ma to ograniczyć ruch i zapobiegać rozprzestrzenianiu się koronawirusa.

Zobacz także

Branża hotelowa nie jest z tego powodu zadowolona. Część przedsiębiorców aktywnie szuka sposobów na oszukanie przeznaczenia i wpada na bardzo kreatywne pomysły. Jeden z przedsiębiorców postanowił bowiem zgodnie z sugestiami wiceministra finansów Patkowskiego przebranżowić się.

Zamiast wynajmować pokoje dla gości, zaczął oferować schowki na narty. Gwarantuje bezpieczne przechowywanie sprzętu oraz możliwość go doglądania 24 godziny na dobę. W schowkach znajdują się oczywiście łózka, łazienki itp.: przedsiębiorca nie zdążył ze zmianą wystroju wnętrz po przebranżowieniu.

Próby obchodzenia przepisów będą przez władze wyłapywane i kontrowane. Minister Zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział już między innymi, że służby będą wyczulone na stosowanie kruczka polegającego na deklarowaniu podróży służbowej.

RadioZET.pl