Setki kontenerów wpadło do Morza Północnego. Towar miał trafić do Polski?

Piotr Drabik
03.01.2019 14:20
Holandia. Setki kontenerów wpadło do Morza Północnego. Nieoficjalnie: ten towar miał trafić do Polski
fot. Kustwacht Nederland/Twitter

Co najmniej 270 kontenerów ze statku MSC Zoe wpadło do Morza Północnego w okolicy holenderskich Wysp Zachodniofryzyjskich. Powodem incydentu były trudne warunki atmosferyczne. Na wybrzeżu wylądowało resztki porzuconego towaru. Nieoficjalnie statek przewoził tysiące kontenerów do Polski.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Facebooku

Jak podała AFP, kontenerowiec zarejestrowany w Panamie MSC Zoe zrzucił do morza kontenery przede wszystkim z zabawkami, meblami i częściami samochodowymi.

Towar wpadł do Morza Północnego podczas silnego sztormu w okolicy Wysp Zachodniofryzyjskich, archipelagu w północno-wschodniej Holandii. 

Holenderska straż przybrzeżna poinformowała, że co najmniej trzy kontenery zawierały łatwopalne nadtlenki organiczne. Tymczasem niemieckie służby poinformowały, że udało im się zlokalizować jeden z kontenerów z niebezpiecznym ładunkiem, który dopłynął do wybrzeża. 

Zobacz także

Holenderskie media informują o "poszukiwaczach skarbów", zbierających zawartość kontenerów, które rozbiły się m.in. u brzegów wysp Terschelling, Vlieland i Ameland.

Zbieranie tego, co na brzeg wyrzuciło morze ma wielowiekową tradycję. Burmistrz wyspy Vlieland, Tineke Schokker, podkreśliła, że lokalne władze nie mają nic przeciwko temu. - To bardzo miło ze strony tych ludzi - powiedziała, wskazując, że utylizacja zawartości rozbitych na brzegu kontenerów kosztowałaby więcej niż owa zawartość jest warta.

Zobacz także

Zwróciła też uwagę, że na wyspie jest tylko dwóch policjantów, więc pilnowanie porozrzucanych na całej plaży przedmiotów przekraczałoby ich możliwości.

W mediach społecznościowych zamieszczane są zdjęcia zabawek, sprzętu elektronicznego i innych produktów znalezionych na wybrzeżu.

Towar z morza miał trafić do Polski?

Tymczasem według portalu Money.pl, statek MSC Zoe wiózł do polski tysiące kontenerów. Wśród dostawców towaru miały się znaleźć firmy takie, jak Jysk, Ikea, Samsung i LG.

Każda z nich nie tylko sprzedaje w Polsce swoje produkty, ale również je wytwarza. Niektórym odbiorcom towaru z panamskiego kontenerowca mogą grozić problemy produkcyjne.

Kontenerowiec ma rozładować część towaru w niemieckim porcie Bremerhaven i następnie ruszyć do portu w Gdańsku. Dopiero wtedy okaże się, ile dokładnie towaru oczekiwanego w Polsce brakuje. 

Zobacz także

RadioZET.pl/AFP/Money.pl/PAP/PTD