Zamknij

Groźba nowych obostrzeń w gospodarce. Przedsiębiorcy już przygotowani

20.01.2022 12:24
 Groźba nowych obostrzeń w gospodarce. Przedsiębiorcy już przygotowani
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Czy polskim przedsiębiorcom uda się utrzymać firmy, jeżeli dzienna liczba zakażeń nadal będzie rosnąć? Właściciele podmiotów gospodarczych twierdzą, że są gotowi na starcie z piątą falą pandemii koronawirusa. Sprawdzamy, jak radzą sobie na początku 2022 roku.

Lockdown to jeden z największych problemów, z którymi musiały się zmierzyć firmy w ostatnich latach. Przedsiębiorcy nie chcą dopuścić do ponownego zamrożenia gospodarki i deklarują, że są gotowi na prowadzenie biznesu w trakcie piątej fali koronawirusa. Mobilizują się do dalszych działań, mimo informacji, że nowy wariant zarazy spowoduje, że "łóżek covidowych wystarczy w Polsce na 2,5 tygodnia”.

Na kwarantannie jest obecnie prawie pół miliona Polaków, ale nie wpływa to na problemy kadrowe w firmach. Jednak już niedługo może się to zmienić. Podmioty zarządzające infrastrukturą krytyczną – na przykład dostarczające prąd elektryczny, gaz ziemny czy wodę – otrzymały ostrzeżenie od Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. W związku z nadchodzącą piątą falą zachorowań mają przygotować się na najgorsze i założyć, że utracą nawet 30 procent pracowników.

Piąta fala. Przedsiębiorcy w blokach startowych

Minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział, że w ostatnim tygodniu stycznia 2022 roku możliwy jest wzrost zakażeń na poziomie 50 tys. dziennie. Dodał, że rząd rozpatruje scenariusz wprowadzenia wymogu stosowania certyfikatów, np. w instytucjach kultury, urzędach, galeriach handlowych, sklepach.

Z kolei Krzysztof Inglot, prezes agencji zatrudnienia Personnel Service mówi w „Rzeczpospolitej”, że zakłady zaostrzają procedury antycovidowe, a firmy produkcyjne z dnia na dzień oczekują zatrudnienia np. na 20–30 pracowników. Jego zdaniem może to wskazywać na pilną potrzebę wypełnienia wakatów.

Praca zdalna stała się w czasie pandemii bardziej popularna niż kiedykolwiek wcześniej. Minister zdrowia apeluje do przedsiębiorców, aby zaczęli traktować tę formę zatrudniania pracowników jako standard. Idzie to w parze z oczekiwaniami osób zatrudnionych. Co piąty pracownik „prędzej się zwolni, niż wróci do biura”.

Na razie nie dostajemy z firm sygnałów o znacznie zwiększonej liczbie absencji pracowników. Pracodawcy przez miesiące pandemii nauczyli się funkcjonować w nowej rzeczywistości. Są przygotowani do zwiększonego udziału pracy zdalnej, korzystania z pracy tymczasowej i podwykonawców

Robert Lisicki, dyrektor departamentu pracy Konfederacji Lewiatan

Przedsiębiorcy dostosowali procedury do pandemicznej rzeczywistości. Reżim sanitarny i nowe standardy pracy pomagają w zachowaniu ciągłości funkcjonowania firm. W rozmowie z gazetą potwierdza to Zygmunt Łopalewski, dyrektor ds. korporacyjnych w Whirlpool Company Polska. - Od dwóch lat nasze zakłady pracują w reżimie sanitarnym, utrzymaliśmy go mimo okresowego łagodzenia restrykcji – dodaje.

Równocześnie nadal najskuteczniejszym i najbardziej polecanym przez rządzących sposobem walki z pandemią są szczepienia. W Kanadzie postanowiono pozwolić na kupno alkoholu tylko osobom zaszczepionym. Prof. Andrzej Horban stwierdził, że zastosowanie takiego rozwiązania w Polsce mogłoby „przynieść pewien efekt”.

RadioZET.pl/”Rzeczpospolita”