Gowin o matkach rezygnujących z pracy: to zjawisko przejściowe

Olga Papiernik
20.03.2018 17:16
gowin
fot. PAP Foto

To zjawisko przejściowe - mówi wicepremier Jarosław Gowin komentując problem matek, które rezygnują z pracy za sprawą programu 500 plus. Dodał, że ten program to wielkie wsparcie dla polskich rodzin. To przedsięwzięcie ma mnóstwo stron pozytywnych, ale będzie miało naturalnie skutki uboczne - mówił.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - Biznes na Facebooku

Dziennik Gazeta Prawna", "Rzeczpospolita" i "Gazeta Wyborcza" - powołując się na raport Instytutu Badań Strukturalnych (IBS) - podały we wtorek, że wskutek wprowadzenia programu "500 plus" w ciągu roku z rynku pracy wycofało się ponad 100 tys. kobiet. "To ponad 1 proc. kobiet aktywnych zawodowo tzn. pracujących lub poszukujących zatrudnienia" - napisano w "Rz".

Pytany o tę kwestię podczas wtorkowej konferencji prasowej w Warszawie wicepremier Gowin, powiedział, że program 500 plus to "wielkie wsparcie dla polskich rodzin". To przedsięwzięcie, jego zdaniem, "ma mnóstwo stron pozytywnych, ale będzie też miało naturalnie skutki uboczne". Jak ocenił, można liczyć się z tym, że część matek może zrezygnować z pracy i w większym stopniu poświęci się wychowaniu dzieci.

"Po pierwsze zakładamy, że to jest zjawisko przejściowe. A po drugie nie wszystko trzeba przeliczać na miejsca pracy, na pieniądze. To, że te matki (...) wybrały inny model życia, skoncentrowały się w większym stopniu na wychowaniu dzieci, na życiu rodzinnym, a w mniejszym stopniu na karierze zawodowej, to ich wolny wybór" - podkreślił minister nauki.

Gowin wyraził nadzieję, że w Polsce będzie jak najwięcej przestrzeni wolnego, swobodnego wyboru.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oceniło we wtorek, że dane GUS nie wskazują, że pobieranie świadczenia wychowawczego z programu "Rodzina 500 plus" jest bezpośrednią i jedyną przyczyną wzrostu bierności zawodowej kobiet.

Zdaniem resortu dezaktywizacja zawodowa może wynikać z wielu przyczyn innych niż opieka nad dzieckiem. Resort podkreśla też, że "w żadnych przeprowadzonych badaniach kobiety nie deklarowały, że głównym powodem rezygnacji z pracy jest pobieranie świadczenia wychowawczego". "Zatem formułowanie wniosków, że 500 plus to jedyny czy najważniejszy powód dezaktywizacji, jest nadinterpretacją" - oświadczyło ministerstwo.

Zobacz także

PAP/Ludwika Tomala/OP