Zamknij

Gowin: Polski Ład to wyższe podatki dla milionów pracujących Polaków

26.07.2021 09:01
Jarosław Gowin
fot. Adam Burakowski/REPORTER/East News

Polski Ład przedstawiany jest przez obóz rządzący jako reforma fiskalna obniżająca podatki obywatelom. Eksperci po dokonaniu obliczeń mają inne zdanie, wskazując że obciążenia dla wielu grup znacznie wzrosną. Nieoczekiwanie zgodził się z nimi wicepremier Jarosław Gowin, który stwierdził, że Porozumienie nie zgodzi się na zapisane w programie PiS rozwiązania.

Polski Ład, jak wskazali eksperci,  ma zabrać wyborcom opozycji i dać elektoratowi PiS. Z analiz wynika, że reforma podatkowa byłaby korzystna dla osób z dochodami typowymi dla głosujących na obóz rządzący, a więcej płacić musiałby grupy społeczne, które kojarzone są z sympatiami dla opozycji.

Plan rządu został przejrzany przez ekonomistów, którzy wyliczyli, że wyższe podatki będą musieli płacić nie tylko Polacy zarabiający średnie krajowe wynagrodzenie (lub oczywiście wyższe), lecz także  emeryci otrzymujący świadczenia niższe od minimalnych. Na celowniku rządy znaleźli się również przedsiębiorcy, których powinności względem fiskusa mają się w Polskim Ładzie zwiększyć skokowo o 9 procent podstawy opodatkowania, czyli o nową składkę zdrowotną. Takie skutki wprowadzenia programu PiS w obecnym kształcie potwierdził Jarosław Gowin.

Gowin: Polki Ład niekorzystny dla Polaków. Miliony zapłacą wyższe podatki

Prominentni politycy Prawa i Sprawiedliwości w weekendy objeżdżają kraj, żeby zachwalać Polski Ład. To właśnie na jednym z takich spotkań marszałek Sejmu Elżbieta Witek stwierdziła, że Polacy krytykując rząd nie powinni pobierać 500 plus ani przechodzić na emerytury w wieku 60 i 65 lat, żeby „unieść się honorem” i „nie brać pieniędzy od rządu”.

W odpowiedzi ekonomiści i politycy przypomnieli polityk PiS, że rząd nie ma swoich pieniędzy i na wypłaty świadczeń przeznacza środki odebrane Polakom jako podatki.

Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Finansów, projekt ustawy wprowadzającej deklarowane w Polskim Ładzie zmiany podatkowe miał zostać zademonstrowany na początki lipca 2021 roku. Miesiąc później wciąż nie znamy szczegółów rozwiązań, jakie szykuje nam rząd. I wygląda na to, że nie zna ich także sam obóz rządzący. Trwają bowiem cały czas rozmowy na temat postulowanych przez Jarosława Gowina ulgi dla klasy średniej oraz ulgi dla przedsiębiorców, mających chronić te grupy społeczne przed nałożeniem wyższych podatków. Konsensusu wciąż nie udało się wypracować, a szef Porozumienia pozwolił sobie w związku z tym powiedzieć kilka słów prawdy o Polskim Ładzie podczas wizyty w Polsat News.

Do dotychczasowych propozycji Ministerstwa Finansów podchodzimy z brakiem akceptacji, bo one oznaczałyby nie to, że bogacze będą wyżej opodatkowania, bo to można rozważyć, ale to, że wyższe podatki będą płacić miliony ciężko pracujących Polaków.

Jarosław Gowin

Gowin dodał, że zgłosił do Polskiego Ładu poprawkę w postaci ulgi dla klasy średniej, mającej chronić przed wyższymi podatkami osoby, które na umowie o pracę zarabiają nie więcej niż 13 000 zł brutto.

Podobną ochronę wicepremier chce zapewnić przedsiębiorcom – przy czym PiS osoby prowadzące działalność gospodarczą chce wycisnąć znacznie mocniej, niż etatowców. „Tutaj podatki zaczynałyby rosnąć od poziomu 6 tys. zł” – przyznał Gowin.

RadioZET.pl/Business Insider Polska/Polsat News