Zamknij

Gowin: Polska jako jedyna tak odważnie odmraża gospodarkę

18.02.2021 15:13
Jarosław Gowin
fot. Leszek Kowalski/REPORTER/East News

Jarosław Gowin, wicepremier i minister rozwoju, pracy i technologii oznajmił, że „Polska jest chyba jedynym krajem, który tak odważnie zdecydował o odmrażaniu gospodarki”. Dla przedsiębiorców, których próby ratowania dorobku życia skutkują wizytami policji, sanepidu, skarbówki, a nawet straży pożarnej i wystawianiem za to surowych kar, ta deklaracja brzmi zapewne jak niewybredny żart.

Lockdown zbiera swoje ponure żniwo. Branża hotelarska z powodu zakazu działania oraz celowego ograniczanie przez rząd swobody w przemieszczaniu się musiała zwolnić ponad połowę pracowników. Gastronomia, która została zamknięta na dwa tygodnie niemal cztery miesiące temu, jest u kresu sił. Wiele lokali musiało już ogłosić swoją upadłość.

Pandemia stała się dla biznesu zgubna nie tylko z powodu niepokoju konsumentów o przyszłość i zmniejszenia wydatków, lecz także wprowadzania zakazów działalności dla części branż. Najgorsza dla wielu przedsiębiorców jest niepewność przyszłości i brak jasnych deklaracji chociażby co do długości trwania lockdownu. Wytyczne, których miał trzymać się rząd wprowadzając kolejne stadia obostrzeń zostały przez polityków błyskawicznie zapomniane.

Na nowe konkrety nie ma co liczyć: obóz rządzący nie chce być rozliczany z deklaracji. Gdyby przedsiębiorcy wiedzieli, że zapowiadany chwilowy przestój potrwa tak długo, zapewne zamknęliby działalność, zamiast kontynuować ją i narażać się na ogromne straty.

Polska najodważniejsza w odmrażaniu gospodarki. Przedsiębiorcy szybko wytknęli rządowi mijanie się z prawdą

12 lutego 2021 roku w rozporządzenia rządu wpisano po raz pierwszy od dłuższego czasu luzowanie obostrzeń. Do funkcjonowania mogły wrócić kina, instytucje kulturalne, a także hotele i stoki narciarskie. Część decyzji została opatrzona dopiskiem „warunkowa”, przez co największe sieci kin podjęły decyzje o pozostaniu zamkniętymi. Rząd nie skonsultował z nimi cofnięcia restrykcji – gdyby to zrobił, wiedziałby że potrzebują one miesiąca na rozruch.

Polacy rzucili się do korzystania z odzyskanej częściowo wolności, przeczuwając, że może ona szybko odejść. Na sygnały o szybkim przywróceniu obostrzeń nie trzeba było długo czekać: minister zdrowia Adam Niedzielski podzielił się opinią o nieodpowiedzialnym zachowaniu turystów tańczących na Krupówkach i zapowiedział ponowne zamykanie branż. Z przecieków wiadomo już, którą jako pierwszą obejmie znowu lockdown. Prezydent Andrzej Duda, zapewne doskonale poinformowany w planach rządu, postanowił po tych słowach dłużej nie czekać i ruszył oddawać się ulubionemu hobby: jeździe na nartach, dopóki rząd na to pozwala.

Przedsiębiorcy tracą przez zakazy wprowadzane rozporządzeniami rządu oraz brak adekwatnej pomocy od państwa biznesy, które często prowadzili i rozwijali całe życie. Nietrudno wyobrazić sobie, jak na zbuntowanych i zdesperowanych ludzi podziała tweet Jarosława Gowina o tym, że Polska odmraża gospodarkę tak odważnie, jak nikt inny.

Wicepremier bardzo szybko otrzymał odpowiedź: mapę Europy, na której zaznaczono obostrzenia dotyczące branży hotelarskiej w całej Europie. Polska była na niej jedyną czerwoną wyspą z powodu całkowitego zakazu przyjmowania gości. Kraje zachodnie za to – z wyjątkiem naszych najbliższych sąsiadów – mienią się na niej zielenią, czyli brakiem ograniczeń.

W państwach, w których obowiązywały obostrzenia dotyczące działania przedsiębiorstw, oznaczało to albo możliwość przyjmowania tylko gości biznesowych, albo (w Czechach) tylko osób z negatywnym testem na COVID-19.

RadioZET.pl