Górnicy zarabiają mniej niż kasjerki – zdaniem związkowców

01.08.2019 15:11
Górnicy zarobki. Zdaniem związkowców od górników lepiej zarabiają kasjerki
fot. Dominik Gajda/REPORTER/East News (ilustracyjne)

W polskich kopalniach górnicy toczą spory o wysokość zarobków oraz dodatków finansowych — podała „Rzeczpospolita”. „Górnik, który dziś trafia na kopalnię, zarabia po roku może 2500-2600 złotych, a pani w Lidlu 3500 złotych” – podkreślił Grzegorz Zmuda z Międzyzakładowego Związku Zawodowego KADRA Górnictwo.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Jak podała „Rzeczpospolita”, górnicy w wielu spółkach wydobywczych i energetycznych walczą o nagrody finansowe.

W Polskiej Grupie Górniczej 42-tysięczna załoga miała otrzymać 1 sierpnia jednorazową nagrodę w wysokości od 900 do 1550 złotych brutto. Premie wywalczyli również górnicy z Tauron Wydobycie.

Zobacz także

Ile zarabiają górnicy?

– Czasem ciężko górnikowi zarobić 3000 zł – podkreślił Wacław Czerkawski, były wiceszef Związku Zawodowego Górników w Polsce, cytowany przez dziennik. Wtórował mu Grzegorz Zmuda z Międzyzakładowego Związku Zawodowego KADRA Górnictwo: „Górnik, który dziś trafia na kopalnię, zarabia po roku może 2500-2600 złotych, a pani w Lidlu 3500 złotych”.

Gazeta przypomniała, że według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) górnicy należą do grup zawodowych z wysokimi pensjami. W 2018 roku średnia płaca w górnictwie wynosiła 7180 złotych.

Zobacz także

Z kolei według wyliczeń kancelarii Sedlak & Sedlak, analizującej pensje w gospodarce, na najmniejszą pensję może liczyć górnik dołowy – 3665 zł brutto.

Na znacznie wyższe wynagrodzenie może liczyć górnik eksploatacji podziemnej – ponad 5800 zł brutto. Natomiast kierownik działu ruchu otrzymuje prawie 10 tys. zł brutto. Dla porównania – prezes spółki górniczej zarabia 50-60 tys. zł miesięcznie. 

Ponadto z biegiem lat pracy górnik może liczyć na dodatki stażowe. Doświadczony górnik może liczyć na nawet o 60 proc. wyższe wynagrodzenie niż miał podczas przyjmowania się do pracy.

– Mam wrażenie, że posada górnika w Polsce to nadal atrakcyjna oferta pracy i to nie tylko na naszym rodzimym rynku pracy, ale też w porównaniu do realiów w innych krajach – komentował Kazimierz Sedlak z kancelarii Sedlak & Sedlak, w rozmowie z dziennikiem.

Zobacz także

Górnicy zachowali część przywilejów

„Rzeczpospolita” zaznaczyła, że w okresie PRL górnicy mieli takie same pensje w całym kraju i były one zbliżone do dwukrotności średniej krajowej. Pomimo urynkowienia pensji w latach 90. i później, to i tak pracownicy kopalni zachowali część przywilejów.

 Górnik dostaje „czternastkę”, ale mało kto wie, że nie dostaje już „trzynastki”. Tę włączono w końcu do podstawowej pensji i z czasem jej wartość się roztopiła w podstawie, zjadła ją inflacja i obniżki wynagrodzeń – tłumaczył Wacław Czerkawski.

Do tego dochodzą również deputaty — zwykle 3 tony węgla. Z wyliczeń dziennika to wartość około 2400 zł, przy cenie ponad 800 zł za tonę węgla (maksymalne poziomy cen z PGG). 

Zobacz także

RadioZET.pl/Rzeczpospolita