PGG: Koszt podwyżek dla górników to 600 mln zł

04.09.2019 08:34
Górnicy z PGG domagają się podwyżek. Koszt postulatów związkowców to 600 mln zł
fot. Dominik Gajda/REPORTER/East News (ilustracyjne)

– Nawet 600 mln zł może kosztować spełnienie postulatów płacowych związkowców z Polskiej Grupy Górniczej (PGG) – oświadczył Tomasz Rogala, prezes PGG. Dodał, że dla firmy górniczej ważniejsze są inwestycje warte rocznie około 3 mld zł.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

W pierwszym dniu sierpnia związki zawodowe działające w PGG – największej górniczej firmie – skierowały do zarządu spółki cztery postulaty dotyczące kształtowania płac w firmie w czwartym kwartale tego roku oraz w roku 2020, kiedy, jak postulują, płace górników miałyby wzrosnąć o 12 procent.

Na inwestycje zamiast na podwyżki

Żyjemy w konkretnej rzeczywistości planu techniczno-ekonomicznego, a przede wszystkim inwestycji. Obok tego żądania (związkowego – przyp. red.) mamy na biurku inwestycje, na które w tym roku wydajemy około 3 miliardów złotych – powiedział prezes Rogala w kuluarach 29. Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju.

Jak mówił, pieniądze są inwestowane zarówno w nowe maszyny i urządzenia, jak i udostępnianie nowych pokładów węgla.

Pokazaliśmy stronie społecznej, że wydatki na maszyny i urządzenia przyniosły ogromny spadek współczynnika awaryjności, czyli przestojów związanych z jakością sprzętu. Następuje całkowite odmłodzenie parku maszynowego – to tempo trzeba zachować.

Tomasz Rogala, prezes PGG

Wskazując, iż równie istotne są tzw. inwestycje główne, czyli roboty udostępniające nowe złoża, zbrojenie szybów, poprawa podziemnej wentylacji itp.

– To są te rzeczy, na które w najbliższym czasie musimy wydawać pieniądze, ale one nie przeniosą się w krótkim terminie na zwrot w węglu i wartości za sprzedany węgiel – wyjaśnił prezes PGG, tłumacząc potrzebę zapewnienia odpowiedniej puli środków na inwestycje.

Przypomniał, że w tym roku załoga PGG otrzymała już nieplanowane wcześniej w budżecie spółki jednorazowe świadczenie, które kosztowało firmę ok. 72 mln zł.

Jednorazowe premie wynikały, jak powiedział prezes, z lepszego od oczekiwanego w ubiegłego roku wyniku finansowego PGG, która zamknęła 2018 rok blisko 500-milionowym zyskiem netto.

Rogala ocenił, że również w tym roku wynik PGG będzie dodatni, zaprzeczył jednak, by zysk netto mógł wynieść nawet 800 mln zł, jak szacował wcześniej publicznie jeden ze związkowców.

„Setki milionów złotych”

Uczestniczący w krynickim forum wiceminister energii Adam Gawęda, komentując sprawy płacowe w PGG, poinformował, że resort energii zwrócił się do zarządu firmy o – jak mówił – „informacje dotyczące obecnie uzyskiwanych wyników i produkcyjnych i sprzedażowych, tak aby zastanowić się, czy możliwe jest spełnienie tych wszystkich oczekiwań, które były sformułowane przez stronę społeczną i skierowane do ministerstwa”.

– Taka informacja powinna do nas spłynąć niebawem – powiedział Gawęda.

Przyznał, że wzrost wynagrodzeń w PGG oznaczałby przeznaczenie na podwyżki dużych sum.

Z pewnością dotyka to dużej załogi (PGG zatrudnia około 42 tysiące osób — przyp. red.), a w związku z tym każda tego typu dodatkowa podwyżka, obejmująca całą załogę PGG, liczona jest w setkach milionów.

Adam Gawęda, wiceminister energii

Wcześniej minister energii Krzysztof Tchórzewski zadeklarował w Krynicy, że zamierza spotkać się ze związkowcami z PGG. Minister poprosił też zarząd firmy o dane finansowe, potrzebne do analizy płacowej. Termin spotkania nie został jeszcze wyznaczony.

W ubiegłym tygodniu, dzień po spotkaniu z zarządem PGG w sprawie płac, związkowcy zwrócili się do ministra energii o objęcie nadzorem rozmów płacowych w firmie.

Zapowiedzieli, że jeżeli do najbliższej środy nie otrzymają odpowiedzi ministra w tej sprawie, w czwartek zdecydują o dalszych działaniach.

„Sytuacja może wymknąć spod kontroli”

We wtorek minister energii, pytany o sprawę w kuluarach 29. Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju, potwierdził, że udzielił związkowcom pisemnej odpowiedzi na ich pismo i zamierza spotkać się ze stroną społeczną PGG.

Według Tchórzewskiego zgłoszone postulaty płacowe wymagają analizy, jednak rozmowy płacowe są domeną zarządu PGG.

Rozmowa o płacach jest domeną zarządu, natomiast będąc ministrem, nie odmawia się związkom spotkań […] Zwróciłem się do zarządu o to, żeby podał mi pewne dane i informacje, żebym mógł się zorientować i zobaczyć, jak to wygląda i w jakiej formie można rozmawiać. Ja w tej sprawie mogę być doradcą i związków zawodowych, i zarządu.

Krzysztof Tchórzewski, minister energii

W ubiegłotygodniowym liście do ministra Krzysztofa Tchórzewskiego związkowcy z PGG ocenili, że sytuacja w tej firmie „staje się coraz bardziej napięta i może się wymknąć spod kontroli”.

Zatrudniająca około 42 tys. osób PGG to największy krajowy producent węgla kamiennego. Ubiegłoroczny zysk spółki wyniósł 493 mln zł. Zysk prognozowany jest również w tym roku.

Poprzednie porozumienie płacowe w PGG, dotyczące lat 2018-2019, podpisano 23 kwietnia ubiegłego roku. Ustalono wówczas, że w 2018 r. Grupa przeznacza na podwyżki wynagrodzeń 280 mln zł, a w tym roku ich koszt przekroczy 300 mln zł, co oznaczało ponad 7-procentowy wzrost płac.

Pierwotnie związkowcy domagali się 10-procentowych podwyżek, co oznaczałoby roczny koszt powyżej 400 mln zł. W zeszłorocznym porozumieniu ustalono też zasady wypłaty tzw. 14. pensji, uzależniając część tego świadczenia od stopnia wykonywania planów wydobywczych przez kopalnie.

RadioZET.pl/PAP