Zamknij

Masówki w kopalniach PGG. Górnicy domagają się podwyżek

03.02.2020 09:14
Górnicy organizują masówki w kopalniach PGG
fot. small smiles/Shutterstock (ilustracyjne)

W kopalniach Polskiej Grupy Górniczej (PGG) w poniedziałek odbyły się masówki. Główne postulaty górników to wzrost płac i większe nagrody roczne, wysokie zwały niesprzedanego węgla i sprzeciw wobec likwidacji kopalń. - Oczekiwania płacowe nie mogą generować spółce strat - oświadczyło w odpowiedzi PGG.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Od piątku w kopalniach Polskiej Grupy Górniczej trwa pogotowie strajkowe, ogłoszone przez 13 central związkowych, działających w tej największej wydobywczej spółce.

Masówki w kopalniach

W poniedziałek od rana związkowcy przedstawiają swoją ocenę sytuacji w firmie załogom kopalń. Masówki, o których związki zdecydowały po fiasku mediacji płacowych 30 stycznia, mają odbywać się przed każdą kolejną zmianą, do północy.

Zobacz także

- Nie jesteśmy zadowoleni ze sposobu prowadzenia mediacji, bo trudno było oprzeć się wrażeniu, że mediator ma problem, aby zachować absolutnie niezbędną w tej roli bezstronność. Wobec powyższego uznaliśmy mediacje za zakończone i podczas masówek będziemy rozmawiać z załogą o dalszych planach - podkreślił Bogusław Hutek, szef górniczej "Solidarności".

Związkowcy domagają się wzrostu wynagrodzeń w tym roku o 12 proc. oraz korzystniejszych od propozycji zarządu zasad wypłaty nagrody rocznej (tzw. czternastej pensji) za ubiegły rok. Termin wypłaty "czternastki" mija w połowie lutego.

Ponad miliard złotych na podwyżki i świadczenia

Odnosząc się do organizowanych w poniedziałek masówek oraz postulatów płacowych, PGG poinformowała, że w latach 2017-2019 przeznaczyła dodatkowo na wynagrodzenia i świadczenia dla pracowników 1,1 mld zł więcej niż planowano przy tworzeniu PGG.

- Na podstawie porozumień ze stroną społeczną spółka wypłaciła świadczenia na rzecz pracowników, którzy korzystali z dobrych wyników, jakie spółka osiągnęła - wyjaśnił rzecznik PGG Tomasz Głogowski.

Zobacz także

"Dalsze rozmowy płacowe w PGG powinny uwzględniać realia ekonomiczne, trudne otoczenie rynkowe, w jakim znalazło się górnictwo - w tym m.in. znaczący spadek cen węgla oraz przede wszystkim fakt, że oczekiwania płacowe strony społecznej nie mogą generować spółce strat" - oświadczyła Polska Grupa Górnicza.

Zarząd spółki zapewnił, że od początku swojego istnienia prowadzi ona "odpowiedzialną politykę wynagrodzeń i - jako podmiot gospodarczy podlegający warunkom rynkowym - może podzielić się z pracownikami tylko tym, co wypracuje w ramach osiągniętych zysków".

Przed tygodniem związkowcy z PGG powołali sztab protestacyjno-strajkowy, a w piątek ogłosili pogotowie strajkowe. Było to m.in. następstwo fiaska mediacji płacowych.

Górnicy zapowiadają protesty

Związki nie przyjęły propozycji zarządu przeznaczenia na wzrost płac dodatkowych 100 mln zł, pod warunkiem wypracowania w tym roku co najmniej 150 mln zł zysku.

Negocjacje toczyły się w ramach trwającego w największej górniczej spółce sporu zbiorowego. Mediator wyznaczył termin następnego spotkania na 7 lutego. Nie wiadomo jednak czy do niego dojdzie, ponieważ związkowcy poinformowali, że uznali mediacje za zakończone. Po poniedziałkowych masówkach mają dyskutować o formie dalszych ewentualnych protestów.

Spór w PGG trwa od jesieni zeszłego roku. W końcu listopada zarząd przyjął dwa związkowe postulaty: utrzymanie w tym roku gwarantowanych dopłat do przepracowanych dniówek oraz włączenie tych dopłat do podstawy naliczania nagrody rocznej - tzw. czternastej pensji.

Natomiast rozmowy dotyczące podwyżek wznowiono w styczniu, z udziałem mediatora. Koszt realizacji związkowych postulatów - wraz z 12-procenotową podwyżką płac - zarząd PGG oceniał w ub. roku na 610 mln zł rocznie.

Zobacz także

Związkowcy nie zgadzają się także z zaproponowanymi przez zarząd spółki zasadami wypłaty nagrody rocznej za ubiegły rok. Chcą, aby załogi kopalń, które w ubiegłym roku wykonały założenia planu techniczno-ekonomicznego (a także kopalnia ROW, gdzie o niewykonaniu planu zdecydowały warunki obiektywne) otrzymały 115 proc. nagrody rocznej, a górnicy z pozostałych kopalń - 100 proc.

Zarząd PGG chce natomiast wypłacić to świadczenie proporcjonalnie do wielkości wydobycia w poszczególnych kopalniach. Spółka zapewnia, że wypłaci górnikom 100 proc. środków przeznaczonych na "czternastkę" w budżecie firmy. W sumie to świadczenie ma kosztować spółkę 331 mln zł.

Pogotowie strajkowe, oprócz postulatów dotyczących podwyżki płac oraz zasad wypłaty "czternastki", dotyczy ponadto sprzeciwu strony społecznej wobec - jak napisano - "cichej likwidacji" kopalń - tak związki interpretują wstrzymanie prac przygotowawczych w należącym do kopalni Ruda ruchu Pokój w Rudzie Śląskiej.

Związkowcy zwracają też uwagę na brak przychodów PGG z węgla zakontraktowanego, ale nieodebranego przez krajową energetykę. W efekcie przy kopalniach PGG wzrosły zwały węgla. Zarząd spółki zapewnia, że stan zwałów będzie systematycznie maleć; część węgla już trafiła na centralne składowisko w Ostrowie Wielkopolskim, którego utworzenie ogłosił resort aktywów państwowych.

W proteście przeciw importowi węgla z Rosji i nieodbieraniu krajowego surowca przez energetykę, w miniony piątek związek Siepień'80 blokował tory prowadzące do Elektrowni Łaziska na Śląsku. Związkowcy zapowiadają kolejne takie akcje.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP