Zamknij

Górale chcą przyjmować niezaszczepionych klientów. Boją się kolejnego lockdownu

27.08.2021 08:40
Górale chcą przyjmować niezaszczepionych klientów. Boją się kolejnego lockdownu
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/EastNews

Górale wolą dmuchać na zimne. Choć czwarta fala pandemii oficjalnie jeszcze nie wybuchła, to właściciele hoteli, pensjonatów i punktów noclegowych już zapowiadają, że chętnie będą świadczyć usługi również dla osób niezaszczepionych. Przedsiębiorcy, których reprezentuje Tatrzańska Izba Gospodarcza obawiają się kolejnego lockdownu i obostrzeń, które mogłyby ponownie zamrozić ich biznes.

Lockdown negatywnie odbił się na kieszeniach właścicieli firm z branży turystycznej, hotelarskiej i gastronomicznej. Przedsiębiorcy zaniepokojeni doniesieniami o tym, że w każdej chwili może nastąpić wybuch czwartej fali pandemii, przygotowują się do zachowania płynności finansowej. Górale zapowiedzieli nawet, że będą przyjmować niezaszczepionych klientów.

Zagraniczni przedsiębiorcy zabezpieczają się w bardziej bezkompromisowy sposób. Na przykład linie lotnicze zapowiedziały, że pracownicy, którzy się nie zaszczepią, będą musieli wykupić dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne i płacić co miesiąc 200 dolarów. Jedna z firm w USA wprost zapowiada zwolnienia osób, które nie przyjmą preparatu chroniącego przed koronawirusem.

Górale chcą przyjmować niezaszczepionych klientów

Tatrzańska Izba Gospodarcza obawia się restrykcji wymierzonych w turystykę dla osób niezaszczepionych. Samorządowcy z miast turystycznych, przed ewentualnym wprowadzeniem restrykcji, chcą konsultacji z rządem.

Obawiamy się możliwości zablokowania turystyki dla gości niezaszczepionych. Byłoby to sztuczne ograniczanie popytu, a w ślad za tym, brak wsparcia ze strony rządowej, bo hotele funkcjonowałyby dla zaszczepionych. Takie ograniczenie nie pozwoliłoby przetrwać do kolejnego sezonu zimowego. Hotelarze spłacali bowiem swoje zobowiązania z minionych kilkunastu miesięcy zamknięcia i może są usatysfakcjonowani kończącym się sezonem wakacyjnym, ale w tym okresie nie zdołali zgromadzić kapitału na nadchodzące trudne czasy jesieni i zimy.

Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej

Samorządowcy z górskich miast turystycznych także obawiają się nieprzemyślanych restrykcji, które blokowałyby turystykę. Podczas poprzednich obostrzeń zdarzyło że, w strefach określonych jako zielone wprowadzono zakaz funkcjonowania turystyki.

- To było kompletnym bezsensem. Trzeba obostrzenia ukierunkować lokalnie. Kwestie wprowadzania kolejnych restrykcji powinny być konsultowane z samorządami lokalnymi. W dalszym ciągu nic nie wiemy o ewentualnych rejestracjach po zakończeniu wakacji – powiedział Jan Golba, prezes Zarządu Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych RP.

Burmistrz Zakopanego Leszek Dorula zauważył, że biorąc pod uwagę ogromną liczbę turystów podczas wakacji, dochodziło do znikomej liczby zakażeń. Burmistrz podkreślił, że w pełni zaszczepionych mieszkańców Zakopanego jest już ponad 43 proc.

- Trudno przewidzieć, jakie rzeczywiście będą podejmowane decyzje na szczeblu rządowym, co do ewentualnych dalszych restrykcji spowodowanych pandemią. Wielu zakopiańczyków się zaszczepiło, a spora część już wcześniej przechorowała COVID-19 i myślę, że nie będziemy obejmowani jakimiś nadzwyczajnymi restrykcjami. Na dzień dzisiejszy jesteśmy optymistami i patrzymy w przyszłość pozytywnie. Nasi hotelarze planują przyjmowanie gości na kolejny sezon. Mamy nadzieję, że sytuacja będzie stabilna, a przedsiębiorcy będą mogli pracować” – powiedział PAP burmistrz Zakopanego.

RadioZET.pl/PAP/Szymon Bafia