Zamknij

GetBack domaga się od Deloitte gigantycznego odszkodowania

11.02.2020 08:03
Getback kontra Deloitte. Windykator domaga się 307 mln zł odszkodowania
fot. MOZCO Mateusz Szymanski/Shutterstock (ilustracyjne)

Aż 307 mln zł - takiego odszkodowania domaga się spółka GetBack od swojego byłego audytora - firmy Deloitte. Miała ona nienależycie wywiązać się ze swoich obowiązków przy badaniu sprawozdania finansowego GetBacku - podał "Dziennik Gazeta Prawna".

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Według dziennika, w ostatni dzień ubiegłego roku do Sądu Rejonowego w Warszawie trafił wniosek z zawezwaniem Deloitte Audyt do próby ugodowej. GetBack chce od swojego byłego audytora prawie 307 mln zł odszkodowania.

Zdaniem nowego zarządu spółki, Deloitte nienależycie wywiązał się ze swoich obowiązków przy badaniu sprawozdania finansowego GetBacku i całej grupy, co było jedną z przyczyn jej późniejszych problemów finansowych.

Zobacz także

Sprawa dotyczy dokumentów za 2016 rok oraz przegląd sprawozdania za pierwsze półrocze 2017 roku. To był moment tuż przed debiutem windykatora na giełdzie. Z kolei w kwietniu 2018 roku GetBack znalazł się na skraju bankructwa i cały ówczesny zarząd usłyszał już zarzuty prokuratorskie.

"DGP" podkreśliło, że to nie pierwsze wezwanie do zaspokojenia roszczenia, jakie GetBack wysuwa wobec swojego audytora. W połowie ubiegłego roku minął termin, w którym windykator oczekiwał od Deloitte 15 mln zł odszkodowania.

Zobacz także

Co na to Deloitte?

Audytor od początku podkreśla, że podczas badania sprawozdań finansowych GetBacku postępował zgodnie ze stosownymi standardami zawodowymi i przeprowadził odpowiednie procedury.

Był w stałym kontakcie z zarządem, który odpowiada za przygotowanie i prawidłowość sprawozdań, radą nadzorczą oraz z organami regulacyjnymi.

"Deloitte Polska będzie się bronić przed wszelkimi zarzutami, jeżeli zostaną nam przedstawione. Zobowiązanie do zachowania poufności wobec klienta uniemożliwia nam dalsze komentowanie tej kwestii" - odpowiedziało "DGP" biuro prasowe.

Zobacz także

Afera GetBack

GetBack nazywany jest jedną z największych afer ostatnich lat. Wrocławska firma, istniejąca od 2012 roku, zajmowała się skupowaniem długów i zarządzaniem wierzytelnościami, na czym zarabiała. 

W kwietniu 2018 roku, na wniosek Komisji Nadzoru Finansowego, zawieszono obrót akcjami GetBack na warszawskiej giełdzie. Powodem było podanie informacji o prowadzeniu przez GetBack rozmów z PKO BP i Polskim Funduszem Rozwoju w sprawie finansowania inwestycji o charakterze kredytowo-inwestycyjnym w wysokości do 250 mln zł.

Zarówno PKO BP, jak i PFR zaprzeczyły tym planom. Dopiero po tym wydarzeniu interweniowały państwowe instytucje, a ówczesny prezes spółki Konrad K. stracił stanowisko.  

W sprawie pokrzywdzonych jest około 9 tys. akcjonariuszy, którzy stracili 2,5 mld zł stracili inwestując pieniądze w papiery windykatora.

Najwyższa Izba Kontroli w swoim raporcie wykazała brak odpowiedniego nadzoru instytucji publicznych nad działalnością GetBack.

RadioZET.pl/Dziennik Gazeta Prawna