Zamknij

Gaz będzie droższy. O ile wzrosną rachunki w 2022 roku?

05.10.2021 17:38
Gaz będzie droższy. O ile wzrosną rachunki w 2022 roku
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER/EastNews

Gazprom podejrzewany jest o windowanie cen gazu na europejskich giełdach, szalejąca inflacja również przyczynia się do podwyżek. W efekcie PGNiG zapowiada wzrost cen na polskim rynku. Inwestor i autor serwisu Surowcowe.info Bogusz Julian Kasowski komentuje dla RadioZET.pl sytuację w branży surowcowej.

Rachunki za gaz pójdą w górę już w 2022 roku. Bogusz Julian Kasowski, inwestor i autor serwisu Surowcowe.info ostrzega w rozmowie z RadioZET.pl, że „globalna sytuacja na rynku gazu jest bardzo kiepska dla Europy oraz Azji. Te dwa regiony obecnie prześcigają się w kupowaniu dostępnych na rynku ładunków skroplonego gazu ziemnego (LNG)”.

W poniedziałek (4 października 2021) pisaliśmy o spodziewanym kryzysie gazowym w 2022 roku. - Wyższe rachunki za gaz to tylko początek negatywnych skutków finansowych, jakie przyniosą podwyżki cen tego surowca – ostrzegł Piotr Arak z PIE. Wzrost kosztów zarówno energii, jak i jej nośników, będzie miał wpływ na „wiele strategicznych sektorów”, w tym na przemysł chemiczny, a w szczególności na produkcję nawozów.

Gaz będzie droższy. Rachunki wzrosną w 2022 roku

Prezes PGNiG Paweł Majewski zapowiedział w trakcie Kongresu 590, że kolejna podwyżka taryfy na gaz jest nieunikniona”. Polska strona wini Rosję za manipulację cenami surowca i chce interwencji Komisji Europejskiej. Bogusz Julian Kasowski podkreśla, że w Europie odczuwamy potężne, bo ponad 75 proc. ograniczenie dostaw gazu z Rosji, która gazociągiem jamalskim dostarcza tylko gaz zakontraktowany. Dodatkowe ilości gazu zostaną przesłane dopiero gazociągiem Nord Stream 2, co ma wymusić szybsze zatwierdzenie nowego rurociągu przez niemieckie urzędy. Zgodnie z przepisami mają na to cztery miesiące, licząc od dnia złożenia przez operatora Nord Stream 2 (czyli od 8 września 2021).

Najniższe od ponad 11 lat stany magazynowe gazu w Europie podnoszą ceny surowca także na naszych lokalnych rynkach. Polska zużywa 20 mld m3 gazu rocznie, a dodatkowa ilość, jaką Gazprom chciałby wyeksportować przez Nord Stream 2 jeszcze w 2021 roku to 5,6 mld m3.

Niestety, nie możemy mówić o szansie poprawy sytuacji w Polsce. Gazociągi biegnące bezpośrednio do Niemiec czy Turcji omijają wrogą Rosji Ukrainę i poniekąd karzą także Polskę – nie tylko poprzez niższe wpływy z opłat transferowych, ale przede wszystkim przez możliwość ograniczenia naszych zakupów w Rosji bez naruszania zakupów dokonywanych przez kraje Europy Zachodniej czy Węgry. Oznacza to, że tylko od dobrej woli Gazpromu zależy, czy Polska będzie w stanie kupić więcej gazu od Rosji – niezależnie od uruchomienia (czy też nie) komercyjnej działalności Nord Stream 2

Bogusz Julian Kasowski,Inwestor i autor serwisu Surowcowe.info

Kasowski dodaje w rozmowie z RadioZET.pl, że gdy Niemcy otrzymają więcej gazu od Rosji jest szansa, że zmniejszą zakupy z innych źródeł, jednak nadal będzie do nich kolejka chętnych. Rozwiązaniem kryzysu gazowego byłoby zmniejszenie jego zużycia w całej Europie.

W okresie zimowym relatywnie łatwo to osiągnąć, jednak wymagałoby to sporej woli politycznej i solidarności społecznej. Wystarczy bowiem, że w okresie grzewczym termostaty w naszych domach, szkołach czy zakładach pracy obniżymy o 1°C – czyli zmiana praktycznie nieodczuwalna dla człowieka – by europejskie zapasy gazu odbudowały się znacznie szybciej, przyczyniając się do zmniejszenia jego cen na międzynarodowych rynkach.

RadioZET.pl