Gapowicze są dłużni ponad 128 mln zł. Najwięcej jest ich na Mazowszu

19.09.2019 10:17
Gapowicze są dłużni ponad 128 mln zł. Najwięcej jest ich na Mazowszu
fot. Sachiczko/Shutterstock (ilustracyjne)

Ponad 101 tys. gapowiczów znajduje się w rejestrze dłużników BIG InfoMonitor. Najwięcej z Mazowsza, Śląska i Pomorza. Co szóstej osobie zdarza się jazda komunikacją miejską bez biletu.

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin

Najwięcej gapowiczów (32 tysiące, czyli jedna trzecia) ma od 35 do 44 lat. Wartość ich opłat karnych zgłoszonych do BIG InfoMonitor dochodzi do 42 mln zł. Wśród gapowiczów czterech na pięciu obecnych w rejestrze to mężczyźni – wynika z danych Biura Informacji Gospodarczej (BIG).

Jak wynika z badania zrealizowanego na zlecenie BIG InfoMonitor przez firmę Quality Watch, na stwierdzenie „nigdy świadomie nie jeżdżę bez ważnego biletu” przecząco odpowiedziało 16 proc. ankietowanych, czyli co szósty.

Zobacz także

Najwięcej gapowiczów na Mazowszu

Jeszcze więcej osób na świadomą jazdę bez ważnego biletu zdecydowałoby się w grupie wiekowej do 24 lat – 26 proc., czyli co czwarty. Z kolei najmniej chętne (6 proc.) do jazdy na gapę są osoby w wieku 65-74 lat.

W rejestrze dłużników zgłoszonych jest 101 074 osób, które nie tylko nie kupiły biletu, ale również nie zapłaciły potem kary za jego brak. Łączne zaległości gapowiczów wpisanych do BIG InfoMonitor przez koleje i firmy transportu miejskiego wynoszą 128 044 879 zł.

Najwięcej nieuczciwych pasażerów mieszka, jak wyliczono, na Mazowszu – 27,7 tys., Śląsku – 18,5 tys. oraz Pomorzu – 8,6 tys. osób.

Regiony te dominują także pod względem kwot zaległości. Z kolei najwyższe średnie zadłużenie na osobę mają mieszkańcy województw: łódzkiego (1 636 zł), podlaskiego (1 594 zł) oraz kujawsko-pomorskiego (1 524 zł).

Gapowicze mają 128 mln zł długu
fot. BIG InfoMonitor

Halina Kochalska z BIG InfoMonitor w rozmowie z PAP podkreśliła, że coraz więcej firm zajmujących się przewozem osób wie, jak sobie skutecznie radzić z dłużnikami.

Zobacz także

Na przykład częstochowskie MPK wysyła swoim dłużnikom wezwania do zapłaty, jeśli dług wynosi co najmniej 200 złotych, a termin wymagalności przekracza 30 dni. Wezwania informują o możliwości wpisu do BIG.

Halina Kochalska

Dłużnicy ignorują wezwania

Dodaje, że gdy to nie zadziała, MPK zgłasza uporczywie niepłacących kar do rejestru dłużników.

Według ekspertów BIG część osób ignoruje wpis o długu do momentu, gdy przeszkodzi im to np. w zaciągnięciu kredytu, zakupie abonamentu telekomunikacyjnego czy podpisaniu umowy na telewizję kablową.

– Już sama groźba dopisania informacji o długu do rejestru, do którego zaglądają banki i inne przedsiębiorstwa powoduje, że 67 procent dłużników dokonuje płatności do 30 dni po otrzymaniu wezwania – wyjaśnia Łukasz Rączkowski z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.

Dodaje, że po całkowitej spłacie zadłużenia informacja o długu jest usuwana.

Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor (BIG InfoMonitor) prowadzi Rejestr Dłużników. Działając w oparciu o Ustawę o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych, przyjmuje, przechowuje i udostępnia informacje gospodarcze o przeterminowanym zadłużeniu osób i firm.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP