Pomorska PO sprzeciwia się fuzji Grupy Lotos z PKN Orlen

Rafał Mandes
26.02.2018 22:57
lotos
fot. Karol Makurat/EastNews

Władze pomorskiej Platformy Obywatelskiej sprzeciwiają się ewentualnemu połączeniu Grupy Lotos SA i PKN Orlen SA. PO zaapelowała jednocześnie do posłów Prawa i Sprawiedliwości o zajęcie jednoznacznego stanowiska w tej sprawie.

"Zarząd Regionu Pomorskiego PO RP z niepokojem przyjął wypowiedzi przedstawicieli rządu PiS, w tym premiera Mateusza Morawieckiego, zapowiadające powrót do koncepcji połączenia Grupy Lotos S.A. i PKN Orlen S.A. Przypominamy, że ewentualna fuzja będzie miała negatywne konsekwencje nie tylko dla konkurencyjnego rynku, co może skutkować wzrostem cen paliw, ale również dla lokalnych społeczności, w tym mieszkańców Pomorza" - głosi stanowisko pomorskiej PO przyjęte w poniedziałek w Gdańsku.

Działacze pomorskiej Platformy podkreślili, że "utrzymanie suwerenności pomorskiego koncernu postrzegamy jako regionalną rację stanu i stanowczo sprzeciwiamy się jego kolonizacji".

"Zwracamy się do rządu z żądaniem zaniechania działań ewidentnie sprzecznych z ideą wzrostu zrównoważonego i interesem konsumentów. Wzywamy wszystkie środowiska, którym leży na sercu przyszłość naszej gospodarki o przyłączenie się do protestów w obronie suwerenności Lotosu. Dotyczy to także posłów PiS wybranych w naszym regionie, od których żądamy zajęcia jednoznacznego stanowiska i podjęcia czytelnych działań w obronie pomorskiej gospodarki i konkurencyjnego rynku" - czytamy w stanowisku.

Podczas konferencji prasowej wiceprzewodniczący pomorskiej PO, poseł Tadeusz Aziewicz podkreślił, że Grupa Lotos jest jednym z dwóch, obok Grupy Energa, "fundamentów kapitałowych" pomorskiej gospodarki.

"Ewentualna fuzja Orlenu i Lotosu, a właściwie przejęcie Lotosu przez Orlen, bo do tego cała operacja, de facto, by się sprowadziła, kłóci się też z ideą wzrostu zrównoważonego, wielokrotnie eksponowaną w różnych programach przez Prawo i Sprawiedliwość" - dodał.

W zeszłym tygodniu premier Mateusz Morawiecki ocenił w wypowiedzi dla agencji Bloomberg, że potencjalna fuzja PKN Orlen i Grupy Lotos pomogłaby w budowie skali i ekspansji polskiego kapitału. W ten sposób odniósł się do pytania dziennikarzy na temat pojawiających się pomysłów łączenia Orlenu z Lotosem.

"Mówiąc ogólnie, tak" - powiedział, pytany czy taka fuzja pomogłaby w ekspansji polskiego kapitału. "Mówiąc szczegółowo, nie jestem od tego, żeby komukolwiek mówić kto i z kim powinien się łączyć. To prerogatywa rad nadzorczych i zarządów. Ale skala jest ważna" - dodał premier.

Spekulacje o możliwości połączenia PKN Orlen z Grupą Lotos pojawiają się w mediach od dłuższego czasu. W minionym tygodniu minister energii Krzysztof Tchórzewski mówił, że fuzja tych firm nie byłaby złym rozwiązaniem, ale trzeba jeszcze poczekać i sprawdzić, na ile to będzie korzystne.

Tchórzewski pytany, czy jest zwolennikiem połączenia Orlenu i Lotosu, odpowiedział: "Takie głosy coraz bardziej się pojawiają. Nie jest to jeszcze żadna decyzja w systemie nadzorczym w stosunku do spółek podejmowana. Natomiast wskazuje wielu specjalistów od rynku paliw na sukcesy węgierskie, które posiadają jedną czołową firmę". Dodał, że podobnie jest w Czechach. "Te rozwiązania wskazują na to, że obecnie w ramach UE coraz bardziej rozpoczyna się rywalizacja międzypaństwowa, a coraz bardziej zanika rywalizacja wewnętrzna w państwach" - mówił minister.

Dopytywany, czy jest zwolennikiem łączenia koncernów energetycznych, powiedział: "Myślę, że to nie byłoby złym rozwiązaniem". "Natomiast trzeba jeszcze poczekać, bo to jest kwestia dokładnego zbadania, sprawdzenia przez oba zarządy, na ile to będzie korzystne" - zastrzegł.

Zobacz także

Robert Pietrzak/PAP/RM