Zamknij

Fundusz Odbudowy wstrzymany dla Węgier. Polska następna?

09.07.2021 11:03
Mateusz Morawiecki
fot. Krystian Maj/KPRM

Węgry nie dostaną 7,2 mld euro z Funduszu Odbudowy. Powodem ma być brak wystarczającej ochrony europejskich środków przed korupcją. Decyzja dotycząca Polski ma zapaść w ciągu najbliższych kilku dni. I może być równie bolesna.

Unia Europejska nie przekaże Węgrom środków, jakie Wspólnota przyznała w ramach Funduszu odbudowy - poinformował serwis Politico. Komisja Europejska uznała, że w przedstawionym przez to państwa Krajowym Planie Odbudowy nie znalazły się zapisy chroniące należycie środki przed możliwością korupcji przy ich przyznawaniu i wydawaniu.

W maju 2021 roku Komisja Europejska sygnalizowała, że w polskim Krajowym Planie Odbudowy nie zostały przedstawione mechanizmy mające zapobiegać upolitycznionemu dzieleniu pieniędzy z UE. Opozycja i samorządy obawiają się, że Fundusz Odbudowy stanie się w praktyce funduszem wyborczym PiS, z którego środki – tak jak to było w przypadku Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych – będą przyznawane przede wszystkim podmiotom, w których władzę sprawuje PiS.

Fundusz Odbudowy wstrzymany dla Węgier. Co z pieniędzmi UE dla Polski?

Komisja Europejska ma dwa miesiące na rozpatrzenie i zaopiniowanie Krajowych Planów Odbudowy przedstawianych przez poszczególnych członków Wspólnoty. Polska swój KPO przesłała na początku maja 2021 roku, opinia KE należy więc spodziewać się w przeciągu kilku dni.

Polska ma w ramach Funduszu Odbudowy otrzymać 23,9 mld euro w formie grantów oraz 34,2 mld euro pożyczki. Już pierwsze przymiarki do rozdysponowania tych kwot wzbudziły kontrowersje: większość środków bezzwrotnych została przewidziana jako dofinansowanie działań rządu i spółek Skarbu Państwa, samorządy zaś miałyby otrzymywać pożyczki, które później będą musiały oddać.

Dr Małgorzata Bonikowska, prezes Centrum Stosunków Międzynarodowych powiedziała serwisowi money.pl, że istnieje prawdopodobieństwo, że KE zdecyduje także o wstrzymaniu wypłat z Funduszu Odbudowy także dla Polski.

Już na etapie tworzenia polskiego KPO eksperci mieli do niego wiele uwag. Generalnie, zarzucano rządowi zbyt krótkie i powierzchowne konsultacje oraz niedopracowanie dokumentu.

dr Małgorzata Bonikowska

Bonikowska dodała, że plan był konsultowany na spotkaniach roboczych z ekspertami Komisji Europejskiej, co powinno wpłynąć na ostateczną opinię o polskim KPO. Jako potencjalny problem wskazała jednak kwestię niezawisłości polskich sądów. Jeśli KE uzna, że polskie sądownictwo jest upolitycznione, wypłaty zostaną wstrzymane.

To dla Polski problem, który dotyczy nie tylko Funduszy Odbudowy. UE powiązała wypłatę wspólnotowych środków od stanu praworządności w kraju członkowskim. Przeciwne były Węgry i Polska, które zgłosiły rozwiązanie do Trybunału Sprawiedliwości UE jako niezgodne z unijnymi traktatami.

TSUE rozpatrzy tę sprawę w trybie przyspieszonym. Jeśli uzna, że rozporządzenie jest prawidłowe i wiążące, Polska może stracić wszystkie środki z UE, nie tylko te pochodzące z Funduszu Odbudowy. To łącznie 770 mld zł, którymi chwalił się rząd po zakończeniu negocjacji.

RadioZET.pl/money.pl