Zamknij

Fundusz Inwestycji Lokalnych. Miliardy tylko dla stronników PiS?

27.07.2020 11:06
Fundusz Inwestycji Lokalnych. Start naboru wniosków
fot. Lukasz Piecyk/REPORTER/East News (ilustracyjne)

W poniedziałek ruszył nabór wniosków do Funduszu Inwestycji Lokalnych, w ramach którego samorządy mogą otrzymać do 93 mln zł. Zdaniem "Gazety Wyborczej" to może być narzędzie polityczne w rękach rządu PiS. 

Fundusz Inwestycji Lokalnych jest dostępny do 10 sierpnia 2020 r. Do tego dnia samorządy mogą składać wnioski do wojewody ws. dotacji.

"Samorządy (gminy, powiaty i miasta) otrzymają dotacje w wysokości od 0,5 mln zł do aż ponad 93 mln zł" - napisało w informacji MR.

Fundusz Inwestycji Lokalnych. Kto skorzysta?

Dodano, że ponad 2,6 mld złotych z puli 5 mld zł trafi do gmin wiejskich i miejsko-wiejskich. "Pieniądze będą przyznawane gminom i powiatom w formie przelewów, na ich wniosek – bez zbędnej biurokracji" - zapewniło ministerstwo.

Zobacz także

"Czas na składanie wniosków do wojewody ustalono od 27 lipca do 10 sierpnia 2020 r. Następnie wojewoda przekazuje informację o kwocie wnioskowanego wsparcia w podziale na poszczególne jednostki do Prezesa Rady Ministrów do 17 sierpnia 2020 r." - poinformowano.

Podkreślono, że środki za pośrednictwem wojewodów trafią na rachunki samorządów najpóźniej we wrześniu 2020 r.

W czwartek - ze względu na wysokie zapotrzebowanie na wsparcie finansowe samorządów - rząd poinformował, że przeznaczy dodatkową pulę środków w wysokości 6 mld zł. Jak podano, będą one przekazywane na konkretne inwestycje. Dodano, że nabór wniosków będzie ogłaszać premier, co najmniej 30 dni przed dniem upływu składania wniosków. W 2020 r. będą to minimum dwa terminy.

"Decyzję o przyznaniu środków będzie podejmować Prezes Rady Ministrów, na podstawie rekomendacji specjalnej komisji. W jej skład wejdą przedstawiciele Prezesa Rady Ministrów, ministra właściwego do spraw gospodarki, ministra właściwego do spraw finansów publicznych oraz ministra właściwego do spraw rozwoju regionalnego. Decyzja będzie podejmowana w terminie 30 dni od przekazania wniosków Prezesowi Rady Ministrów" - podano.

Zobacz także

Jak tłumaczy MR, wiele gmin i powiatów ma problem z wkładem własnym do inwestycji, a środki z Funduszu Inwestycji Lokalnych pozwolą im na realizację zadań inwestycyjnych. "Pieniądze przekazane przez rząd będzie można wykorzystać na bliskie ludziom inwestycje. Takie jak szkoły, przedszkola, żłobki, wodociągi i kanalizacja, szpitale, domy pomocy społecznej, chodniki czy remonty" - czytamy.

Fundusz politycznym narzędziem w rękach PiS?

Jak wyjaśniła "Gazeta Wyborcza", pierwszą pulę środków w ramach Funduszu - 6 mld zł - rozdzielono według algorytmu. Samorządy otrzymały dotacje według skali środków zaplanowanych w gminnych czy powiatowych budżetach. 

Na przykład Osiecznica dostała na inwestycja 500 tys. zł, a Warszawa 93 mln zł (najwięcej w puli). To właśnie te środki znalazły się na promesach, które podczas objazdu po Polsce wręczał samorządowcom premier Mateusz Morawiecki tuż przed II turą wyborów prezydenckich.

Jednak druga pula, jak tłumaczył wcześniej resort rozwoju, będzie rozdzielany na podstawie decyzji kolegium złożonego np. z premiera i ministrów. - Kryteria są na tyle mętne, że można w nie wpasować wszystko. To będzie rozdawanie pieniędzy po uważaniu - komentował Andrzej Porawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich, cytowany przez "GW".

Zobacz także

Zdaniem profesora Dawida Sześciło, eksperta Fundacji Batorego i prawnika z Uniwersytetu Warszawskiego, taki pomysł rozdzielania środków może skłaniać rządzących do premiowania burmistrzów czy starostów przychylnych PiS-owi oraz pomijania samorządowców z opozycji.

- Nie tylko umożliwia premiowanie samorządów rządzonych przez PiS, ale wykształca też wśród samorządowców klientelizm. Szybko może się pojawić myślenie: jeśli będziemy przyjaźnie nastawieni do władzy, będziemy mieli większe szanse na pieniądze - mówił w rozmowie z "GW".

RadioZET.pl/PAP/Gazeta Wyborcza