Po wyroku TSUE. Frankowicze pozywają banki i wygrywają przed sądem

02.12.2019 11:48
Frankowicze pozywają banki po wyroku TSUE. Prawo po stoi po ich stronie
fot. Shutterstock/FetViewRoom (ilustracyjne)

Po wyroku unijnego trybunału realizuje się optymistyczny scenariusz dla kredytobiorców frankowych. W sądach powszechnych  to klienci banków są górą. 

Chcesz być na bieżąco? Śledź Radio ZET - BIZNES na Linkedin  

Po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie państwa Dziubaków, który był korzystny dla frankowiczów, pozwów i spraw sądowych przybywa – informuje Rzeczpospolita. Jak wskazuje, choć to frankowicze są górą, to w prawomocnych wyrokach walka jest wyrównana i nie mogą liczyć na pewne wygrane.

Zobacz także

Wyrok TSUE ws. frankowiczów

Orzeczenie unijnego trybunału dało frankowiczom zielone światło, by móc zaskarżyć wadliwie skonstruowane umowy z bankiem. Te zawierały klauzule abuzywne, czyli niedozwolone. TSUE orzekł, że sądy krajowe zajmujące się sprawami frankowymi nie mogą dowolnie uzupełnić luki po wyeliminowaniu z umowy takiego niedozwolonego zapisu. Sąd nie może orzec również, że umowa ma dalej obowiązywać, zostawiając tę decyzję konsumentowi.

Zobacz także

Gazeta prześledziła orzecznictwo sądów po słynnym dla frankowiczów unijnym wyroku. W październiku statystyka sprzyjała klientom: wygrali 65 procent spośród 31 spraw. Listopad jeszcze wzmocnił korzystny dla nich trend. Polskie sądy wydały 54 wyroki w sprawach hipotek walutowych. W 40 wygrali klienci, a tylko w dziewięciu - banki. Jak informuje „Rzeczpospolita”, wyroków prawomocnych było tylko 11 i w tym zakresie walka frankowiczów z bankami jest już bardziej wyrównana: klienci wygrali w sześciu sprawach, przegrali w pięciu.

Zobacz także

Łącznie w październiku i listopadzie zapadło 85 frankowych wyroków, z czego 70 procent wygrali klienci. Spośród prawomocnych wyroków frankowicze wygrali 60 procent spraw.

Gdy w listopadzie klienci wygrywali i udało nam się poznać orzeczenia, wyraźnie więcej było unieważnień umów (20 przypadków) niż najczęściej preferowanego przez klientów rozwiązania, czyli tzw. odfrankowienia: przewalutowania na złote po kursie z dnia zaciągnięcia kredytu z pozostawieniem stawki LIBOR (dziewięć przypadków) – czytamy w dzienniku.

Zobacz także

Wygrana frankowiczów oznacza straty dla banków. Jak wyliczał Jerzy Bańka, wiceprezes Związku Banków Polskich, przegrane sprawy mogą kosztować banki nawet 60 miliardów złotych. Kluczowa dla banków będzie więc liczba pozwów i spraw frankowych, a ta będzie tylko rosnąć.

RadioZET.pl/”Rzeczpospolita”