Kto zapłaci za aferę frankową? Kredytobiorcy pozwali Skarb Państwa

25.06.2020 07:36
Frankowicze pozywają Skarb Państwa. Dlaczego?
fot. Shutterstock/Syda Productions/Stop Bankowemu Bezprawiu

Frankowicze pozwali Skarb Państwa za „narażenie polskich rodzin kredytobiorców na ryzyko utraty majątku”. Chodzi o zawierane przez kredytobiorców umowy objęte ryzykiem walutowym.

Kredytobiorcy zawierający umowy o pożyczki indeksowane i denominowane w walutach m.in. we frankach i euro składają pozew przeciwko Skarbowi Państwa dotyczący odpowiedzialności za poniesione przez nich szkody - poinformowało w środę Stowarzyszenie Stop Bankowemu Bezprawiu.

„Co najmniej od 2002 roku, organy Państwa w pełni identyfikowały ryzyka związane z zawieraniem umów objętych ryzykiem walutowym. Miały pełną świadomość, że kredytobiorcy i pożyczkobiorcy tych ryzyk nie identyfikują, a kredyty i pożyczki objęte ryzykiem walutowym, masowo sprzedawane są jako produkty bezpieczne i korzystniejsze finansowo” – piszą frankowicze.

Frankowicze pozywają Skarb Państwa. Dlaczego?

Frankowicze wskazują, że władze mimo zidentyfikowania ryzyka zawierania umów walutowych we frankach nie ostrzegały konsumentów. Kredytobiorcy sądzą też, że „nadzór finansowy podporządkował się decyzjom politycznym i w konsekwencji nie wywiązywał się, ze swoich ustawowych obowiązków wobec konsumentów”.

Zobacz także

Stowarzyszenie pisze, że zaniechania władz umożliwiły bankom oferowanie kredytów o wysokim stopniu ryzyka. Umowy zawierane z bankiem w większości zawierały niedozwolone, co w latach późniejszych stwierdził Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Skutki zaniedbań ze strony Skarbu Państwa odczuwamy do dziś. Wśród nich mamy m.in.:dziesiątki tysięcy wypowiedzianych umów, licytacji komorniczych, rozpady rodzin, choroby, w tym depresje, a nawet samobójstwa

- piszą frankowicze

Dlaczego zdecydowali się na pozew? Zdaniem SBB chodzi o zaznaczenie, że za szkodę konsumentów, którzy zawarli umowy objęte ryzykiem walutowym odpowiedzialność, poza bankami, ponosi również Skarb Państwa. Stowarzyszenie podało, że dotychczas do pozwu przystąpiło ok. 400 osób.

"Zgodnie z przepisami o postępowaniu grupowym, będzie można jeszcze do niego dołączyć. Po zakończeniu formalnego etapu badania dopuszczalności postępowania grupowego, sąd zarządzi opublikowanie ogłoszenia o wszczęciu postępowania" - poinformowano w komunikacie.

RadioZET.pl/PAP